Serbia: Prezydent zapowiada kolejne zatrzymania uczestników protestów
Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić zapowiedział kolejne zatrzymania uczestników sobotnich protestów. Jednocześnie w Belgradzie i innych miastach kraju zorganizowano manifestacje, podczas których tysiące demonstrantów domagają się uwolnienia zatrzymanych.
Prezydent Vuczić oskarżył studentów, że w trakcie sobotniego protestu w stolicy "bezpośrednio wezwali do konfliktów wewnętrznych i ataków na policję". "Za atak na policję zostanie aresztowanych znacznie więcej osób. To nie koniec. Trwa identyfikacja kolejnych. Pracuje nad tym serbski wywiad" - powiedział szef państwa.
W sobotę po antyrządowym proteście, w którym w ocenie organizacji pozarządowej Archiwum Zgromadzeń Publicznych uczestniczyło 140 tys. osób, doszło do starć części demonstrantów z policją i żandarmerią. W funkcjonariuszy rzucano m.in. butelkami, racami czy petardami, na co służby odpowiedziały gazem łzawiącym i zatrzymaniami.
W niedzielę szef serbskiego MSW ogłosił, że po zamieszkach zatrzymano 77 osób, a rannych zostało 48 funkcjonariuszy. Spośród zatrzymanych 38 osób nadal znajduje się w areszcie.
Kilka tysięcy osób wzięło w niedzielę udział w licznych protestach i blokadach w całej Serbii. W kilku ośrodkach kraju zapowiedziano 24-godzinne blokady ulic. W Belgradzie manifestanci zamknęli jeden z głównych mostów przecinających stolicę oraz kilka z jej ulic. Demonstranci domagają się uwolnienia osób ujętych po sobotnich starciach. Do zgromadzeń wezwali protestujący od grudnia studenci - inicjatorzy większości organizowanych w ostatnich miesiącach antyrządowych protestów.
Studenci przedstawili w ubiegłym tygodniu władzy ultimatum, żądając rozpisania nowych wyborów do soboty do godz. 21. Po jego odrzuceniu zapowiedzieli "obywatelskie nieposłuszeństwo".
Rozpisanie przedterminowych wyborów miałoby - ich zdaniem - umożliwić wyjście z kryzysu, w jakim Serbia znalazła się po katastrofie budowlanej na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie w listopadzie 2024 r., w której zginęło 16 osób. Protestujący oskarżają władzę o korupcję i zaniedbania, które miały doprowadzić do wypadku.
Źródło Radio ZET/PAP: Jakub Bawołek
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET