Sikorski ostrzega Polaków udających się na Bliski Wschód. "Mam nadzieję"

2 min. czytania
09.03.2026 20:35
Obserwuj nas na Google

"Od 1 marca, czyli po rozpoczęciu wojny na Bliskim Wschodzie, w region ten udało się 736 osób" - podał szef MSZ Radosław Sikorski we wpisie na platformie X, powołując się na dane Straży Granicznej. "Mam nadzieję, że nie będą domagać się ewakuacji na koszt podatnika" - podkreślił.

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Polska ewakuowała ponad 8 tys. swoich obywateli z Bliskiego Wschodu po atakach USA i Izraela na Iran oraz odwetowych działaniach ze strony Teheranu.
  • Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że ewakuacja objęła 8064 osoby i była realizowana dzięki 44 lotom do Polski.
  • Minister Radosław Sikorski apeluje o unikanie niebezpiecznych wyjazdów do regionu, krytykując nowych podróżnych za ignorowanie ostrzeżeń MSZ.

Ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu. Ponad 8 tys. osób wróciło do kraju

Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran 28 lutego. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie w regionie, w wyniku czego wiele linii lotniczych anulowało swoje loty w regionie. Polskie MSZ od dłuższego czasu odradzało wyjazdy na Bliski Wschód.

W poniedziałek rano rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że dotąd do Polski z Bliskiego Wschodu powróciły 8064 osoby dzięki 44 lotom. W poniedziałek minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zwrócił uwagę, że mimo tych ostrzeżeń nadal są osoby, które wyjeżdżają do krajów, w których może być niebezpiecznie.

Redakcja poleca

Sikorski wydał pilny apel

"Wedle danych Straży Granicznej, od 1 marca, czyli po rozpoczęciu wojny na Bliskim Wschodzie, w region udało się: 97 osób do Kataru, 271 do Omanu, 368 do ZEA, w tym 37 dzieci poniżej 15 lat" - podał szef MSZ we wpisie na platformie X. "Mam nadzieję, że nie będą domagać się ewakuacji na koszt podatnika" - skomentował Sikorski.

Źródło: Radio ZET/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET