"Siła wyższa". Firma QatarEnergy ogłasza, że nie zrealizuje niektórych umów na dostawy LNG
Katarska firma QatarEnergy ogłosiła we wtorek, że z powodu "siły wyższej" nie zrealizuje niektórych umów na dostawy skroplonego gazu ziemnego (LNG). Mowa o dostawach m.in. we Włoszech, Belgii, Korei Płd. i Chinach. Decyzja to skutek ataków Iranu na instalacje gazowe.
Z tego artykułu dowiesz się:
- QatarEnergy wstrzymuje niektóre dostawy LNG z powodu zamknięcia cieśniny Ormuz i ataków Iranu na infrastrukturę petrochemiczną i gazową w regionie.
- Recent Iranian attacks on Qatar's Ras Laffan gas facility have caused significant damage, cutting 17% of Qatar’s LNG export capacity, potentially costing the country $20 billion in lost revenue.
- 75% of Persian Gulf LNG exports go to Asia, with the rest mainly to Europe - impacting countries like Italy, Belgium, Poland, and partially the UK.
QatarEnergy nie zrealizuje niektórych umów na dostawy LNG
QatarEnergy informuje, że taka decyzja to pokłosie zamknięcia przez Iran cieśniny Ormuz oraz atakami Teheranu na instalacje petrochemiczne i gazowe w arabskich państwach Zatoki Perskiej. "Siła wyższa" to klauzula w umowach, pozwalająca na wycofanie się z zobowiązań z powodu nieprzewidzianych zdarzeń.
W ubiegłym tygodniu doszło do irańskiego ataku na katarski zakład gazowy Ras Laffan. Spowodowało to zniszczenia sięgające 17 proc. zdolności eksportowej kraju w zakresie LNG. Dyrektor generalny Saad al-Kaabi stwierdził, że oznacza to utratę przychodów szacowanych na 20 mld dolarów, a zniszczenia zagrażają dostawom do Europy i Azji. Dodał, że remonty spowodują zmniejszenie produkcji LNG o 12,8 mln ton rocznie przez okres od trzech do pięciu lat.
Eksport gazu z Zatoki Perskiej zaspokajał podobnie jak w przypadku ropy ok. 20 proc. światowego popytu. Jego eksport jest jednak znacznie trudniejszy - aby przemieszczać go w formie upłynnionej, trzeba go schłodzić do bardzo niskich temperatur. Dlatego przechowywanie i transport LNG statkami są kosztowne i energochłonne. Dlatego też infrastruktura umożliwiająca skraplanie i transport gazu jest złożona i kosztowna. Ras Laffan budowano etapami przez dziesięciolecia. Koszt wyniósł dziesiątki miliardów dolarów - zauważył portal Asia News.
Około 75 proc. eksportu LNG z regionu Zatoki Perskiej trafia do Azji, głównie do Chin, Indii, Tajwanu, Korei Południowej i Pakistanu. Pozostała część jest przeznaczana głównie do Europy - odbiorcami są Włochy, Belgia, Polska i w niewielkim stopniu Wielka Brytania.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET