`

Śmierć polskiej rodziny w Londynie. Monika W. została zamordowana

2 min. czytania
20.06.2023 07:46
Obserwuj nas na Google

35-letnia Polka Monika W., której ciało wraz z ciałami męża i dwójki dzieci znaleziono w piątek w zachodnim Londynie, zmarła w wyniku wielokrotnych ran zadanych ostrym narzędziem. Wobec tego śledztwo toczy się w sprawie morderstwa - przekazała w poniedziałek londyńska policja metropolitalna.

Wielka Brytania
fot. Rex Features/East News (zdjęcie ilustracyjne)

Ciała czworga członków polskiej rodziny zamieszkałej w Londynie - małżeństwa oraz dwójki dzieci w wieku 11 i 3 lat - znaleziono w piątek. W poniedziałek stołeczna policja metropolitarna podała najnowsze informacje na temat tragedii. Okazało się, że 35-letnia Monika W. zmarła w wyniku wielokrotnych ran zadanych ostrym narzędziem.

Cztery ciała w mieszkaniu. Tajemnicza śmierć w Londynie

Policja przekazała też, że 39-letni Michał W. zmarł w wyniku ran szyi, dodając, że na obecnym etapie nie może podać żadnych innych informacji na temat okoliczności jego śmierci. Sekcje zwłok dwójki dzieci - 11-letniej Mai i 3-letniego Dawida - odbędą się w środę. Podkreślono, że służby nie poszukują nikogo w związku ze śmiercią całej rodziny.

Londyn
Fot. Lucy North/Press Association/East News
Londyn

Na razie nie jest jasne, od kiedy czteroosobowa rodzina nie żyła. W wydanym komunikacie policja poinformowała, że w piątek po południu dostała wezwanie ze szkoły, do której chodziła Maja, ponieważ dziewczynka od poniedziałku była nieobecna i ani ona, ani jej rodzina nie odpowiadała na wiadomości.

Redakcja poleca

Jeszcze tego samego popołudnia funkcjonariusze, poprzez wyważenie drzwi wejściowych, dostali się do domu przy Staines Road w gminie Hounslow w zachodnim Londynie, gdzie znaleźli cztery ciała.

Jeden z sąsiadów mówił stacji Sky News, że myśli, iż rodzina pochodziła z Polski, ale przyznał, że "nie znał ich zbyt dobrze". Dodał również, że gdy zauważył funkcjonariuszy na terenie sąsiedniej posesji, dostrzegł, że "płakali, więc sprawa musiała być poważna".

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP/Sky News

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET