Starship wystartował. Ogromny sukces SpaceX. Słychać krzyki i brawa
Około godziny 14:30 polskiego czasu wystartowała ogromna rakieta Starship. Przedsięwzięcie zakończyło się ogromnym sukcesem. Booster, który podczas poprzedniej próby eksplodował, tym razem - zgodnie z planem - wpadł do Zatoki Meksykańskiej.
Media na całym świecie relacjonują udany start rakiety Starship firmy SpaceX. Kolos wzniósł się w powietrze około godziny 14:30 polskiego czas. Na 30 minut przed zamknięciem się okna startowego.
Udany start rakiety Starship
Po starcie rakiety, gdy kolos dotarł do przestrzeni kosmicznej, booster odłączył się od II stopnia, w tle relacji na żywo słychać było entuzjastyczne krzyki i brawa ekipy, która przygotowała przedsięwzięcie. O godzinie 14:32 I stopień rakiety wpadł do Zatoki Meksykańskiej. Całą próbę trzeba określić ogromnym sukcesem.
Rakieta Starship. Jakie daje możliwości?
Cały system Starship mierzy 120 m wysokości. Pierwszy stopień, mierzący 70 m, napędzany jest zasilanymi ciekłym metanem i tlenem 33 silnikami Raptor, które w sumie mają dwa razy większą moc, niż silniki rakiety Saturn V, której NASA używała w programie Apollo. Sam pojazd Starship ma natomiast wysokość 50 m i napędzany jest 6 silnikami Raptor, z których trzy dostosowane są do pracy w przestrzeni kosmicznej.
Całość jest więc wyraźnie wyższa od Saturna V i ponad dwa razy wyższa od całego systemu wynoszącego wahadłowce. Na niską orbitę okołoziemską Starship ma wynosić - bagatela - 150 ton ładunku. Dla porównania nowa europejska rakieta Ariane 6 w silniejszym wariancie będzie wynosiła 20 ton. Ariane, podobnie jak zbudowanej niedawno przez NASA rakiety SLS, nie można przy tym używać wielokrotnie, a koszty ich budowy są wysokie.
Starship, jeśli zacznie swoją regularną pracę, ma duże szanse, aby prawdziwie odmienić kosmiczne loty. Może przy tym startować i lądować zarówno na kosmodromie SpaceX w Boca Chica, w Centrum Kosmicznym Johna F. Kennedy’ego, jak i na specjalnych, oceanicznych jednostkach pływających.
Pierwsza próba rakiety odbyła się w grudniu 2020 roku, kiedy II stopień wzniósł się na wysokość ponad 12 km, osiągając zakładany pułap. Prototyp dotarł do Ziemi, hamując silnikami, ale jego prędkość nadal była zbyt wysoka, co spowodowało eksplozję pojazdu. Jak podało SpaceX, przyczyna katastrofy leżała w zbyt małym ciśnieniu w zbiornikach podających paliwo do zapłonu silników. Z tego powodu rakieta uderzyła w podłoże ze zbyt dużą prędkością.
Źródło: Radio ZET/PAP
- Przemaglują Kaczyńskiego. "Sam mam do niego 65 pytań"
- Biden zwrócił się do Dudy i Tuska. Nawiązał do swojej matki i Boga
- Trzecia Droga wyjdzie z rządu? Ryszard Petru: Tak, jeśli nie będzie żadnych zmian
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET