Sterowani przez Rosję terroryści wysyłali paczki z ładunkami wybuchowymi. Jeden zapalił się w Polsce
Litewska prokuratura ujawniła, że grupa terrorystów kontrolowana przez rosyjskich szpiegów przeprowadziła zamachy w kilku europejskich krajach, w tym w Polsce. Służby przeprowadziły ponad 30 przeszukań i postawiły zarzuty 15 osobom z Rosji, Litwy, Łotwy, Estonii i Ukrainy. Ogłoszono też, że Agencja Unii Europejskiej ds. Współpracy Wymiarów Sprawiedliwości w Sprawach Karnych (Eurojust) utworzyła międzynarodową grupę śledczą w tej sprawie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie kraje były celem ataków terrorystycznych zorganizowanych przez grupę powiązaną z Rosją.
- Które narodowości były zaangażowane w terrorystyczne działania na Litwie.
- W jaki sposób terroryści przenosili ładunki wybuchowe po Europie.
- Jakie środki stosowano do organizacji i koordynacji działań terrorystycznych.
Zatrzymania terrorystów na Litwie. Są powiązani z Rosją
Litewska Prokuratura Generalna i Biuro Śledcze Policji poinformowały w środę wieczorem, że rozpracowały sterowaną przez rosyjskich szpiegów grupę, która przeprowadziła cztery akty terrorystyczne w europejskich krajach - w tym w Polsce.
Terroryści wysyłali po Europie z Wilna paczki z ładunkami wybuchowymi. Jedna z nich zapaliła się w Polsce w samochodzie firmy kurierskiej, inne wybuchły m.in. w Niemczech i Wielkiej Brytanii, gdzie dotarły samolotami. Służby nie podały ile osób zostało zatrzymanych - wiadomo, że zarzuty dotyczące tych przestępstw postawiono w sumie 15 podejrzanym. To obywatele Rosji, Litwy, Łotwy, Estonii i Ukrainy. Za trzema osobami wysłano międzynarodowe listy gończe.
Służby podają, że w ramach śledztwa prowadzonego w tej sprawie przeprowadzono ponad 30 przeszukań na Litwie, w Polce, na Łotwie i w Estonii. Litewska prokuratura twierdzi, że grupę koordynowali obywatele Rosji powiązani z tamtejszymi służbami wywiadowczymi. Mieli oni szukać, rekrutować i angażować terrorystów za pośrednictwem aplikacji Telegram i oferować im wynagrodzenie.
Domowej roboty ładunki wybuchowe
W trakcie śledztwa ustalono też, że domowej roboty ładunki wybuchowe były sterowane za pomocą elektronicznych zegarów ukrytych w poduszkach do masażu, a dodatkowe mieszanki materiałów palnych, mające na celu wzmocnienie działania zapalającego, znajdowały się w opakowaniach ze środkami higienicznymi i kosmetycznymi.
Ogłoszono, że w celu przeprowadzenia tego śledztwa w Agencji Unii Europejskiej ds. Współpracy Wymiarów Sprawiedliwości w Sprawach Karnych (Eurojust) utworzono wspólną grupę śledczą. W jej ramach współpracują funkcjonariusze organów ścigania i służb wywiadowczych z Litwy, Polski, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Holandii, Łotwy, Estonii, Stanów Zjednoczonych i Kanady.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET