`

Straty idą w setki milionów euro. Tak wygląda Francja po fali zamieszek i protestów

3 min. czytania
19.10.2026 13:08
Obserwuj nas na Google

Spalone samochody, splądrowane sklepy i setki zatrzymanych. Po gwałtownych zamieszkach, które ogarnęły francuskie miasta, rząd zapowiada działania kryzysowe i pomoc dla poszkodowanych przedsiębiorców.

Ogień na ulicach
fot. Abdul Saboor / Reuters / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zniszczenia odnotowano w wyniku zamieszek we Francji.
  • Dlaczego rząd Francji jest krytykowany za reakcję na zamieszki.
  • Co spowodowało rezygnację szefa MSW Laurenta Nuneza.
  • Które miasta najbardziej ucierpiały w protestach przeciwko kosztom życia.

Francja liczy straty po zamieszkach i protestach

W mediach społecznościowych łatwo można znaleźć zdjęcia i nagrania, na których widać, jak wyglądają ulice francuskich miast po  największych od lat protestach i zamieszkach. W Paryżu niemal na każdej ulicy stoją spalone samochody czy rowery. Witryny wielu sklepów są zniszczone, a towar skradziono. Na ulicach leży potłuczone szkło i śmieci, a w niektórych miejscach ogień był tak intensywny, że topił asfalt na drogach. 

- Kilkaset tysięcy Francuzów wyszło na ulice, żeby wyrazić swoje postulaty, co jest uzasadnione. Nie wolno ich mylić z osobami, które dewastowały i plądrowały sklepy - powiedział po ogromnych protestach prezydent Francji Emmanuel Macron. 

Francuskie miasta liczą teraz straty, a te - jak wstępnie oszacowano - sięgają kilkuset milionów euro. W poniedziałek prace ma zacząć sztab kryzysowy na czele z premierem. Uruchomiona ma zostać też pomoc dla przedsiębiorców, których firmy  ucierpiały podczas zamieszek. 

Ogień na ulicach Paryża
Fot. LiveMedia/IPA/ABACA / Abaca Press / Forum
Zamieszki we Francji

Media pytają o odpowiedzialność

Tamtejsze media stawiają z kolei pytania o odpowiedzialność za zamieszki podczas demonstracji. „Francja obudziła się w niedzielę oszołomiona”, a „w centrum debaty pojawia się kwestia odpowiedzialności” za wydarzenia - ocenia regionalny dziennik „Ouest-France”. „Jaką część odpowiedzialności ponosi rząd za to, że nie udało się w sobotę utrzymać porządku? Czy skrajna lewica podsycała nastroje?” - pyta dziennik.

Starcia z policja na ulicach
Fot. Abdul Saboor / Reuters / Forum
Zamieszki we Francji

Prawicowy „Le Figaro” wylicza pytania na temat „fiaska”, jeśli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa. „Liczba wandali i wielość ognisk rebelii przytłoczyła siły porządku publicznego” – podkreśla dziennik. Zarzuca policji błędy w prognozach, pozostawienie „miejsc symbolicznych”, jak merostwa czy siedziby prefektur „niemal bez ochrony”.

Szef MSW złożył dymisję. Macron jej nie przyjął”.

Szef francuskiego MSW Laurent Nunez w poniedziałkowym wywiadzie przyznał, że „w niektórych wielkich miastach” w sobotę policja „straciła kontrolę”. Również - jak mówił - siły policyjne okazały się w niektórych miejscach nieadekwatne do liczby uczestników demonstracji. Powiedział też, że nie doszacowano liczby wandali i obecności aktywistów skrajnej lewicy. 

Minister tłumaczył, że poczuwając się do odpowiedzialności za przebieg wydarzeń, podał się do dymisji. Jego rezygnacji nie przyjął jednak prezydent Macron. 

Zniszczone samochody i rowery
Fot. Mattia David Rinaldi / Zuma Press / Forum
Zamieszki we Francji

Szef państwa uznał, że minister powinien pozostać na stanowisku, aby zapewnić ciągłość dowodzenia w policji i siłach bezpieczeństwa. Polecił Nunezowi, by podjął wszelkie działania w celu zapewnienia przejrzystości, jeśli chodzi o uchybienia w informacjach i prognozach przed demonstracjami, co w konsekwencji sprawiło, że nie powstrzymano zamieszek.

Zamieszki we Francji. Starcia z policją na ulicach

W sobotę demonstracje w całym kraju przeciwko rosnącym kosztom życia przerodziły się w zamieszki. Ich sprawcy atakowali budynki publiczne, plądrowali sklepy i punkty handlowe. Do starć z policją i prób grabieży doszło również w niedzielę w Paryżu i Marsylii.

Setki zatrzymanych
Fot. Leo Malon/ABACA / Abaca Press / Forum
Zamieszki we Francji

Oddziały policji nie wszędzie zdołały powstrzymać te ataki. Mer Paryża Emmanuel Gregoire poinformował w poniedziałek, że splądrowanych zostało w niedzielę około 30 sklepów. Minister Nunez powiedział, że w niedzielę i następnie w nocy zatrzymano w stolicy 350 osób.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET