Francja po fali zamieszek. Premier mówi o „przerażającym poziomie przemocy”
Premier Francji Sebastien Lecornu ogłosił w sobotę późnym wieczorem, że 1200 osób zostało aresztowanych, a 150 policjantów i żandarmów odniosło obrażenia podczas zamieszek, które wybuchły na marginesie sobotnich demonstracji w kraju. Dodał, że to „cud, że liczba ofiar nie była wyższa”.
-
-
- 7 Zobacz
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego zamieszki we Francji były wymierzone w kluczowe ośrodki władzy.
- Jakie działania podejmuje francuski rząd w odpowiedzi na zamieszki.
- Co powiedział Macron o przemocy i jakiej reakcji oczekuje od obywateli.
- Które miasta najbardziej ucierpiały podczas demonstracji i zamieszek.
1200 osób zatrzymanych po zamieszkach we Francji
Lecornu oświadczył po zakończeniu kryzysowego posiedzenia rządu, że zamieszki były wymierzone w kluczowe ośrodki władzy w kraju, m.in. Pałac Elizejski, siedzibę rządu oraz w parlament - Zgromadzenie Narodowe. Potępił „przerażający poziom przemocy”. Podkreślił, że przez cały dzień policja musiała mierzyć się z „wyjątkowo agresywnymi środowiskami skrajnej lewicy” – „bardzo dobrze zorganizowaną grupą, która w sposób metodyczny próbowała atakować mienie, ludzi, a także instytucje Republiki”.
Szef resortu sprawiedliwości Gerald Darmanin mówił o „zamieszkach o niespotykanej dotąd skali, które jeszcze trwają”. Minister oświadczył, że „ponownie wezwał wszystkich prokuratorów (...) do podjęcia zdecydowanych działań prawnych, adekwatnych do poziomu przemocy, która dotknęła nasz kraj”.
Macron: we Francji nie ma miejsca dla przemocy
Wcześniej wieczorem prezydent Emmanuel Macron napisał w serwisie X, że we Francji „nie ma miejsca dla przemocy”. Zapewnił, że sprawcy ataków na budynki publiczne i sklepy zostaną ukarani. Zaapelował o jedność w obliczu „tych, którzy sieją chaos”. W sobotę setki tysięcy ludzi wzięły udział w demonstracjach we Francji pod hasłami protestu przeciwko rosnącym kosztom życia. Manifestacje zostały jednak przyćmione przez ataki na budynki publiczne i akty grabieży, do których doszło m.in. w Paryżu, Marsylii, Lyonie, Lille i Tuluzie.
Źródło: Radio ZET/PAP