Strzelanina w amerykańskiej bazie wojskowej. Pięciu żołnierzy rannych
Pięciu żołnierzy zostało rannych w wyniku strzelaniny w bazie wojskowej Fort Stewart w stanie Georgia. Napastnik został zatrzymany, ale jego motywacja wciąż pozostaje nieznana.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wydarzyło się w bazie Fort Stewart?
- Jakie były konsekwencje strzelaniny dla okolicznych mieszkańców?
- Jak zareagowały władze w Fort Stewart na strzelaninę?
- Co wiadomo o napastniku i jego zatrzymaniu?
Co wydarzyło się w Fort Stewart?
Do strzelaniny doszło w środę, 6 sierpnia, na terenie jednej z największych amerykańskich baz wojskowych – Fort Stewart, położonej około 60 km od Savannah. Wojsko USA poinformowało, że rannych zostało pięciu żołnierzy, którzy trafili do szpitala z ranami postrzałowymi. Nie ujawniono na razie szczegółów dotyczących ich stanu zdrowia.
W związku z zagrożeniem, baza została zamknięta na ponad godzinę, a władze wojskowe zarządziły także zamknięcie trzech szkół zlokalizowanych na terenie Fort Stewart. Jak podała agencja AP, w placówkach tych uczy się około 1400 uczniów.
Napastnik zatrzymany. Prezydent Trump poinformowany
Z oficjalnego komunikatu amerykańskiego wojska wynika, że napastnik został zatrzymany ponad pół godziny po pierwszych doniesieniach o strzałach. Nie przekazano jednak żadnych informacji o jego tożsamości ani o możliwych motywach działania.
"Nikomu już nie zagraża niebezpieczeństwo" – poinformowało wojsko w krótkim oświadczeniu. Jak dodała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt, o zdarzeniu został poinformowany prezydent Donald Trump.
Fort Stewart to największa baza wojskowa USA na wschód od rzeki Missisipi. Stacjonuje tam 3 Dywizja Piechoty, jedna z głównych jednostek lądowych amerykańskich sił zbrojny
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET