Strzelanina w renomowanej szkole w Tajlandii. 15-latek otworzył ogień, są zabici i ranni
Co najmniej dwie osoby zginęły, a kilkanaście zostało rannych w piątkowej strzelaninie w szkole średniej w prowincji Nonthaburi, na północ od stolicy kraju, Bangkoku - poinformowały lokalne media. Źródła rządowe informują o czterech zabitych. Sprawcą był nastoletni uczeń placówki, który odebrał sobie życie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do strzelaniny w szkole w Tajlandii.
- Kto był napastnikiem.
- Co wiemy o liczbie ofiar i rannych w strzelaninie.
- Jakie wcześniejsze incydenty przypominają piątkową tragedię.
Strzelanina w szkole w Tajlandii. Są ofiary
Do strzelaniny doszło w piątek rano w renomowanej szkole Debsirin Nonthaburi. Jak przekazał komendant policji, napastnikiem był 15-letni uczeń, który zastrzelił nauczyciela, a następnie odebrał sobie życie. Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły policyjne i zespoły ratunkowe, które sprawnie ewakuowały kampus.
Doniesienia o ostatecznej liczbie ofiar są rozbieżne. Część źródeł potwierdza cztery ranne osoby, jednak lokalne media wskazują nawet na 15 poszkodowanych, w tym co najmniej trzech osobach w stanie krytycznym. Minister szkolnictwa Tajlandii Prasert Jantararuangtong przekazał agencji Reutera, że śmierć poniosły cztery osoby.
Kampus szybko ewakuowano i zgromadzono wokół niego znaczne siły policyjne. - Początkowo nie sądziłem, że to broń. Padło wiele strzałów. Potem zapadła cisza, a następnie znów się zaczęło - relacjonował 18-letni uczeń.
Piątkowa tragedia to nie pierwszy taki przypadek w Tajlandii. Do podobnego, tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w lutym w południowym dystrykcie Hat Yai. W wyniku tamtejszej strzelaniny zginął nauczyciel, a jeden uczeń odniósł obrażenia. Renomowana szkoła w Nonthaburi, gdzie rozegrał się piątkowy dramat, liczy ponad 3 tys. uczniów.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET