`

Cała rodzina zginęła. Chwilę przed śmiercią przerażona kobieta dzwoniła do siostry

2 min. czytania
09.02.2023 12:16
Obserwuj nas na Google

W szkole w Surrey w Wielkiej Brytanii odkryto trzy ciała. Policja przekazała, że to dyrektorka placówki oraz jej mąż i ich 7-letnia córka. W sprawie pojawiły się nowe, wstrząsające fakty. Zanim kobieta i jej rodzina zginęli, 45-latka zdążyła zadzwonić do siostry. Była przerażona.

Emma Pattison z córką
fot. Shutterstock.com/Twitter

Dyrektorka szkoły Emma Pattison została znaleziona martwa w posiadłości na terenie Epsom College w Surrey około godziny 1:10 w niedzielę. Obok leżały ciała jej 39-letniego męża oraz ich 7-letniej córki.

„Teraz jest czas, aby rodziny zebrały się razem i spróbowały przetworzyć tę szokującą wiadomość” - napisał w liście do rodziców Paul Williams, pełniący obowiązki dyrektora placówki, w której pracowała Pattison. Wezwał rodziców, aby "uważnie obserwowali swoje dzieci". "Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby wspierać je w sposób, jakiego potrzebują” - dodał.

Redakcja poleca

Śmierć dyrektorki szkoły, jej męża i córki. Na jaw wychodzą nowe fakty

W sprawie na jaw wychodzi coraz więcej szokujących informacji. Okazuje się, że dyrektorka Epsom College w niedzielę rano, tuż przed śmiercią, miała zadzwonić do siostry. Przerażona zachowaniem swojego męża kobieta próbowała ratować siebie i dziecko. Przyznała, że obawia się mężczyzny.

Deborah Kirk natychmiast wsiadła do samochodu i pojechała do domu Emmy, jednak było już za późno. Na miejscu odkryła ciało dyrektorki szkoły oraz jej rodziny. To ona zadzwoniła po policję.

Funkcjonariusze uważają, że to George Pattison zabił żonę i ich siedmioletnią córkę Lettie, a potem odebrał sobie życie. Wcześniej w okolicy słyszano strzały. Według informacji policji mąż dyrektorki posiadał pozwolenie na broń i nigdy nie był karany. Policjanci oświadczyli, że do zbrodni nie przyczyniły się osoby trzecie, jednak wszczęli śledztwo.

Tymczasem brytyjskie media informują, że w wieczór poprzedzający tragedię dyrektorka i jej mąż urządzili kolację dla znajomych. - Nic niezwykłego się nie wydarzyło. Nie było żadnych kłótni. Nic nie wskazywało na to, że niedługo później stanie się coś tak przerażającego - mówił portalowi The Sun jeden z gości.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/Daily Mail/The Sun/BBC

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET