"Barbarzyńskie państwo upadło", "polegał na Putinie". Świat komentuje upadek reżimu Asada
"Barbarzyńskie państwo upada", "tak jest i tak zawsze będzie z tymi, którzy polegają na Putinie" - to niektóre komentarze światowych przywódców politycznych po niedzielnym ogłoszeniu upadku trwającej niemal ćwierć wieku dyktatury prezydenta Syrii Baszara al-Asada.
Syria. Upadek reżimu Asada. Komentarze ze świata polityki
Syryjscy rebelianci ogłosili w niedzielę w telewizyjnym oświadczeniu wyzwolenie stolicy kraju, Damaszku, i obalenie prezydenta Baszara al-Asada po 24-letnim okresie jego rządów. Poinformowali także o uwolnieniu wszystkich więźniów. Miało się to wydarzyć przy niemal całkowitym braku oporu ze strony wojsk rządowych. Nie wiadomo, co dokładnie stało się z dyktatorem. Niektóre źródła mówią, że uciekł z kraju (możliwe, że do Rosji, jak jego rodzina), ale pojawiają się też doniesienia, jakoby zginął w katastrofie lotniczej.
Upadek reżimu rodziny Asadów - Baszar rządził od 2000 roku, a jego ojciec Hafiz w latach 1971-2000 - wywołał reakcję wśród międzynarodowej opinii publicznej. Jak stwierdził prezydent-elekt USA Donald Trump, Rosja "nie chciała już dłużej bronić prezydenta al-Asada, bo straciła zainteresowanie Syrią w związku z prowadzoną wojną przeciwko Ukrainie". W międzyczasie głos zabrali również inni światowi przywódcy polityczni.
"Barbarzyńskie państwo w końcu upadło. Składam hołd narodowi syryjskiemu, jego odwadze i cierpliwości" - napisał Emmanuel Macron w komentarzu na platformie X. Prezydent Francji zapewnił, że życzy Syryjczykom "pokoju, wolności i jedności". Dodał, że "Francja nadal będzie angażować się na rzecz bezpieczeństwa wszystkich na Bliskim Wschodzie".
"Asad upadł. Tak było i tak będzie zawsze ze wszystkimi dyktatorami, którzy polegają na Putinie. On zawsze zdradza tych, którzy na nim polegają. Głównym celem jest teraz przywrócenie bezpieczeństwa w Syrii i skuteczna ochrona ludzi przed przemocą" - skomentował natomiast minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.
"Koniec dyktatury Baszara al-Asada w Syrii jest pozytywnym i długo oczekiwanym wydarzeniem. Pokazuje również słabość zwolenników Asada, Rosji i Iranu. Naszym priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa w regionie. Będę współpracować ze wszystkimi konstruktywnymi partnerami w Syrii i regionie" - czytamy z kolei we wpisie szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas.
- Upadek reżimu prezydenta Syrii Baszara al-Asada to historyczny dzień - powiedział premier Izraela Benjamin Netanjahu. Dodał, że reżim był "ważną częścią proirańskiej osi", a jego obalenie było "bezpośrednim rezultatem uderzeń zadanych przez Izrael libańskiemu Hezbollahowi i samemu Iranowi". Netanjahu podkreślił też, że Izrael nie pozwoli na to, by "jakiekolwiek wrogie siły" ustanowiły swoją obecność w pobliżu jego granic.
Źródło: Radio ZET/X/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET