Szalona deklaracja Trumpa. "Zakończyłbym wojnę w 24 godziny"
Podczas środowego spotkania z wyborcami w New Hampshire w USA Donald Trump stwierdził, że jeśli byłby prezydentem, "zakończyłby wojnę w 24 godziny". Nie powiedział jednak, kogo widziałby w roli zwycięzcy.
W środę Donald Trump spotkał się z wyborcami w stanie New Hampshire. Podczas swojego wystąpienia mówił m.in. o wojnie na Ukrainie. Stwierdził, że jeśli byłby prezydentem, zakończyłby tę wojnę. - Jeśli będę prezydentem, będę miał tę wojnę rozstrzygniętą w jeden dzień, w 24 godziny - powiedział.
- Obaj mają słabości i obaj mają mocne strony i w ciągu 24 godzin ta wojna zostanie rozstrzygnięta. Będzie skończona, będzie absolutnie skończona - dodał Trump. Nie odpowiedział przy tym, czy uważa, że Władimir Putin jest zbrodniarzem wojennym. W jego ocenie "to powinno się rozstrzygnąć później".
Trump: Europa powinna "wyłożyć więcej pieniędzy"
Były prezydent USA stwierdził, że określenie kogoś mianem zbrodniarza "utrudnia osiągnięcie porozumienia". - Ludzie będą ściągać taką osobę, wykonywać egzekucje, a ona będzie walczyć o wiele mocniej, niż w innych okolicznościach - stwierdził. Dodał, że wejście na Ukrainę było błędem Putina.
Donald Trump mówił też o kosztach, jakie USA ponoszą w związku ze wspieraniem Ukrainy. Jego zdaniem (czemu zaprzecza CNN) podczas gdy USA wydały 171 mld dolarów, Europa tylko 20 mld. - Chcę, żeby Europa wyłożyła więcej pieniędzy. Oni mają mnóstwo pieniędzy – ocenił.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET