Obserwuj w Google News

Szef NATO: cel wydatków na obronę przekroczy 3 proc. PKB

Michał Krasucki
2 min. czytania
16.02.2025 00:23

Członkowie NATO będą musieli zwiększyć swoje wydatki na obronę i wartość ta znacznie przekroczy 3 proc. PKB – powiedział w sobotę w sekretarz generalny NATO Mark Rutte w rozmowie z Politico na marginesie Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.

Mark Rutte
fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET

Przyszły cel wydatków może zostać uzgodniony na szczycie NATO w czerwcu w Hadze.

"W ciągu najbliższych kilku miesięcy osiągniemy konwergencję" w kwestii celu budżetowego – stwierdził Rutte, dodając, że przywódcy nadadzą priorytet kwestii obrony nad innymi programami, w tym socjalnymi.

Szef NATO wyliczył, że Sojuszowi brakuje m.in. systemów obrony powietrznej, pocisków dalekiego zasięgu i czołgów.

"Nie wpłaciliśmy wystarczająco dużo przez ostatnie 40 lat, szczególnie od czasu upadku muru berlińskiego" – powiedział Rutte o wydatkach obronnych Europy i Kanady. "USA słusznie proszą o ponowne zrównoważenie tych wydatków. To całkowicie logiczne" – dodał.

Trump naciska w sprawie zwiększania wydatków na obronność

Prezydent USA Donald Trump zażądał, aby sojusznicy przeznaczali 5 proc. swojego PKB na obronność. Politico zauważa, że jest to drastyczne zwiększenie udziału z 2 proc., na które sojusz obronny zgodził się ponad dekadę temu.

"Obecnie jednak uważa się, że jest to zbyt mało, aby poradzić sobie z zagrożeniem ze strony Rosji i koniecznością dozbrajania armii przy jednoczesnym wysyłaniu broni na Ukrainę" – oświadczył Rutte.

Podkreślił też, że Waszyngton pozostaje oddany NATO, pomimo niedawnych komentarzy amerykańskiego sekretarza obrony Pete'a Hegsetha, że europejscy sojusznicy "nie mogą zakładać, że obecność Ameryki (w NATO) będzie trwała wiecznie".

Na Stany Zjednoczone przypada ponad 50 proc. łącznego PKB krajów NATO, więc Sojusz jest "przede wszystkim organizacją amerykańską" – oznajmił Rutte. Jednocześnie zapewnił, że istnieje "jasne zaangażowanie w NATO" ze strony USA.

Szef NATO podkreślił, że "wszystko jest na stole" w rozmowach pokojowych mających na celu zakończenie wojny w Ukrainie. "Musimy to zakończyć w taki sposób, aby Putin nie przejął ani jednej mili kwadratowej, ani jednego kilometra kwadratowego Ukrainy" – dodał.

Źródło: RADIO ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET