`

Szef NATO ostrzega Rosję. "Wtedy nasza reakcja będzie zabójcza"

2 min. czytania
11.02.2026 23:26
Obserwuj nas na Google

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte oświadczył w środę na konferencji w Brukseli, że reakcja Sojuszu na ewentualną blokadę tzw. przesmyku suwalskiego przez Rosję będzie "szybka i druzgocąca". - Jesteśmy sojuszem obronnym, nasza reakcja będzie zabójcza, jeśli spróbują nas zaatakować - powiedział.

NATO Rosja
fot. JOHN THYS/AFP/East News, ALEXANDER KAZAKOV/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Szef NATO ostrzega Rosję: NATO jest gotowe na każdą agresję i reakcji na atak będzie druzgocąca, szczególnie w przypadku zagrożeń dla przesmyku suwalskiego.
  • Gra wojenna z udziałem byłych wysokich rangą urzędników NATO wykazała, że Rosjanie mogą szybko opanować strategiczne tereny Litwy, symulując kryzys humanitarny i wywołując paraliż decyzyjny sojuszu.
  • Podczas symulacji jedynie Polska oponowała przeciwko rosyjskiej strategii, podczas gdy inne kraje zaakceptowały ustanowienie korytarza humanitarnego na Litwie, zamykając nad nim przestrzeń powietrzną dla ruchu poza rosyjskim.

Szef NATO ostrzega Rosję. "Nasza odpowiedź będzie zabójcza"

Mark Rutte był w środę pytany, czy jeśli Rosja, siłą 15 tys. żołnierzy, zdecyduje się zablokować tzw. przesmyk suwalski, NATO jest w stanie szybko zareagować. - Zdecydowanie tak. [...] Mogę zapewnić, że samo NATO regularnie ćwiczy różne scenariusze, wykorzystując wszelkie istotne informacje wywiadowcze. Zapewniam również, że jesteśmy dobrze przygotowani do reagowania na każde zagrożenie dla Sojuszu, by nikt nie pomyślał, że może nas zaatakować, ponieważ nasza reakcja będzie druzgocąca - powiedział.

Oglądaj

- Jesteśmy sojuszem obronnym, nasza reakcja będzie zabójcza, jeśli spróbują nas zaatakować - podsumował sekretarz generalny. Przypomnijmy, że przesmyk suwalski to wąski pas terytorium Polski wokół Suwałk i Augustowa w północno-wschodniej części kraju (woj. podlaskie), łączący Polskę z Litwą, Łotwą i Estonią. Jednocześnie oddziela należący do Rosji obwód królewiecki od Białorusi.

Zasymulowali atak Rosji na NATO. Co wynika z gry wojennej?

Dziennik "Wall Street Journal" opisał w zeszłą środę grę wojenną, w której wzięło udział 16 byłych wysokich rangą urzędników z Niemiec i NATO, a także parlamentarzyści i eksperci ds. bezpieczeństwa. Zorganizowana została wspólnie przez dziennik "Die Welt" i Uniwersytet Bundeswehry z Hamburga. Jej polski uczestnik, Bartłomiej Kot z Aspen Institute Central Europe przedstawił w rozmowie z PAP wynik tej symulacji:  Rosjanie w ciągu kilku dni, niewielkimi siłami, opanowują strategiczny przyczółek na Litwie, a NATO reaguje "paraliżem decyzyjnym".

Redakcja poleca

Według przyjętego w grze scenariusza Rosja zajmuje w październiku br. litewski Mariampol, 35-tysięczne miasto w przesmyku suwalskim. Robi to pod pretekstem rzekomego kryzysu humanitarnego w obwodzie królewieckim, swojej enklawie graniczącej z Polską i Litwą. Mariampol to miejsce strategiczne, leżące na skrzyżowaniu ważnych dla Europy autostrad: na południowy zachód biegnie Via Baltica, droga prowadząca do Polski, a na zachód droga między Białorusią a Kaliningradem. Na mocy umowy o tranzycie między Rosją, UE i Litwą z 2002 r. ta druga jest otwarta dla rosyjskiego transportu.

Według Kota poza Polską nikt z graczy nie próbował kontestować "rosyjskiej pozycji wyjściowej" i wszyscy zaakceptowali ustanowienie korytarza humanitarnego na terytorium Litwy, godząc się także na brak dostępu do tego korytarza i zamknięcie nad nim przestrzeni powietrznej dla wszystkich poza Rosją. Również według "WSJ" symulowana inwazja na Mariampol pod pretekstem kryzysu humanitarnego w Królewcu sparaliżowała proces decyzyjny sojuszników z NATO.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET