"Putin myśli o przerwie". Nowe doniesienia ws. planów Kremla
Deficyt rosyjskiego budżetu zmusza Kreml do zmniejszenia wypłat dla wojskowych, co w warunkach rosnących strat na polu walki prowadzi do redukcji sił na linii frontu. Władimir Putin nie chce ogłaszać mobilizacji, dlatego rozważa przerwę w wojnie - stwierdził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski twierdzi, że Władimir Putin rozważa zawieszenie działań wojennych w Ukrainie z powodu deficytu budżetowego Rosji.
- Zełenski, powołując się na dane wywiadu wojskowego, ujawnia, że rzeczywisty deficyt rosyjskiego budżetu w 2025 r. wyniósł ponad 100 mld dolarów, co może prowadzić do redukcji sił zbrojnych.
- Zełenski odnotowuje zmiany w retoryce Rosji, ale podkreśla, że nie ufa im, przypominając, że konflikt nie został sprowokowany przez Ukrainę, a Rosja ponosi odpowiedzialność za wojnę i akty agresji.
"Putin myśli o przerwie". Nowe doniesienia ws. planów Kremla
Władimir Putin rozważa zawieszenie działań wojennych w Ukrainie? Tak przyznał prezydent tego kraju Wołodymyr Zełenski. - Myślę, że potrzebują przerwy. Myślę, że Putin myśli o przerwie - powiedział Zełenski w rozmowie z międzynarodowymi mediami. Jego wypowiedź przytoczyła w sobotę agencja Interfax-Ukraina. Jego zdaniem deficyt rosyjskiego budżetu zmusza Kreml do zmniejszenia wypłat dla wojskowych, co w warunkach rosnących strat na polu walki prowadzi do redukcji sił na linii frontu.
Według ukraińskiego prezydenta, który powołał się na dane wywiadu wojskowego (HUR), rzeczywisty deficyt rosyjskiego budżetu wyniósł w 2025 r. ponad 100 mld dolarów, przy oficjalnie uznanym deficycie wynoszącym ponad 80 mld dolarów, a w tym roku będzie jeszcze większy. Pauza, o której mówił Zełenski, ma być przez przywódcę Rosji rozważana także dlatego, iż on sam chce uniknąć ogłaszania powszechnej mobilizacji do armii.
Zdaniem ukraińskiego prezydenta w retoryce Rosjan nastąpiły zmiany. - Ale nie wierzę im ani trochę. Myślę, że żywią wobec nas mniej więcej takie same uczucia jak wcześniej, ponieważ nienawidzą Ukrainy, i tyle. To oni wypowiedzieli nam wojnę. I nie była to wojna sprowokowana przez Ukrainę. Przybyli tutaj i zaczęli zabijać Ukraińców. To jest nienawiść. Pamiętacie przecież, ile było znęcania się, tortur, morderstw od samego początku wojny. Dlatego nie mamy żadnych złudzeń - tłumaczył Zełenski.
Przypomnijmy, że lider ukraińskiego państwa wcześniej poinformował, iż Amerykanie mieli przekazać władzom w Kijowie i Moskwie ultimatum ws. porozumienia pokojowego. Waszyngton miał naciskać, żeby takie porozumienie zostało zawarte najpóźniej w czerwcu. Miało ono zawierać także ustalenia ws. organizacji wyborów prezydenckich w Ukrainie.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET