`

Szojgu nie wierzy w zwycięstwo Rosji? "Bezradnie rozłożył ręce"

2 min. czytania
14.09.2023 08:51
Obserwuj nas na Google

Przedstawiciele rosyjskich władz coraz bardziej otwarcie wyrażają wątpliwości, czy inwazja na Ukrainę zakończy się zwycięstwem Kremla. Świadczy o tym chociażby ostatnia reakcja ministra obrony Siergieja Szojgu, który na pytanie o możliwość wygrania wojny tylko "bezradnie rozłożył ręce" - poinformował rosyjski niezależny kanał na Telegramie Możem Objasnit'.

Putin Szojgu
fot. Siergiej Szojgu i Władimir Putin, Evgeniy Paulin, Sputnik, Kremlin Pool Photo via AP/East News

Od lutego i marca 2022 roku, czyli początku wojny w Ukrainie, retoryka Siergieja Szojgu uległa dużej zmianie. Po kilku tygodniach inwazji zapewniał, że "udało się wypełnić głównie zadania pierwszego etapu specjalnej operacji wojskowej [to propagandowe określenie wojny z Ukrainą - red.].

Szojgu wątpi w wygraną Rosji? "Bezradnie rozkładał ręce"

Oprócz tego rosyjski minister obrony przekonywał, że "znacząco zmniejszono potencjał ofensywny ukraińskiej armii", a także "osiągnięto kontrolę nad przestrzenią powietrzną i praktycznie zniszczono lotnictwo przeciwnika".

Redakcja poleca

W środę 13 września zrezygnowany Szojgu tylko "bezradnie rozkładał ręce", mówiąc, że rosyjskie wojska "bronią swoich pozycji", lecz muszą zwyciężyć, ponieważ "nie mają innego wyjścia" - zauważył Możem Objasnit'. Opozycyjny kanał na Telegramie opublikował nagrania obu wypowiedzi Szojgu

Przypomnijmy, że ostatnim znaczącym sukcesem militarnym Rosji podczas wojny z Ukrainą było opanowanie Siewierodoniecka i Lisiczańska latem 2022 roku. Później nastąpiły klęski w obwodach charkowskim i chersońskim, gdzie ukraińska armia przeprowadziła skuteczne kontrofensywy.

W maju 2023 roku najeźdźcy zdobyli Bachmut w Donbasie, lecz dokonali tego kosztem gigantycznych strat osobowych, a samo miasto - jak przyznawano nawet w Rosji - nie miało strategicznego znaczenia - przypomnieli opozycyjni dziennikarze.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET