`

Taki los czeka sędziego Szmydta? "Trwa już wyciskanie. Przewiduję tragiczny finał"

2 min. czytania
08.05.2024 08:44
Obserwuj nas na Google

Sprawą ucieczki Tomasza Szmydta na Białoruś zajmuje się ABW. Służby sprawdzają m.in. do jakich informacji niejawnych miał dostęp pracując w warszawskim sądzie administracyjnym. Zdaniem byłego oficera służb Białorusi "KGB wyciśnie z sędziego wszystko, a potem się go pozbędzie". – Przewiduję raczej tragiczny finał, jak z polskim żołnierzem (Emilem Czeczką - red.) – mówi Alaksandr Azarau w rozmowie z Wirtualną Polską.

Tomasz Szmydt, Alaksandr Łukaszenka
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER, POOL BelTA/Associated Press/East News

Tomasz Szmydt uciekł na Białoruś i poprosił Łukaszenkę o azyl polityczny

Sędzia Tomasz Szmydt poprosił władze Białorusi o "opiekę i ochronę". Twierdzi, że jego apel o azyl polityczny to sprzeciw wobec polityki polskiego rządu. Doradca prezydenta Andrzeja Dudy ds. bezpieczeństwa państwa oraz bezpieczeństwa informacyjnego Stanisław Żaryn powiedział, że Szmydt prowadzi działania mające charakter zdrady państwa.

Do sprawy w rozmowie z Wirtualną Polską odniósł się Alaksandr Azarau, były oficer białoruskiego MSW, a obecnie szef białoruskiej organizacji antyrządowej BYPOL. Jego zdaniem Szmydt został wykorzystany przez białoruską propagandę w zamian za możliwość pozostania w kraju. – Nie zostanie wydany Polsce ani do innego kraju Unii Europejskiej, ale musi mówić to, czego się od niego oczekuje. [...] Może nawet zobaczymy go u boku samego Alaksandra Łukaszenki, który chętnie pokaże, że nastawia ucha na żale o złej Polsce – mówi.

Redakcja poleca

Szmydt podzieli los Czeczki? Azarau: przewiduję raczej tragiczny finał

ABW na polecenie Prokuratury Krajowej ma wejść do sądu administracyjnego w Warszawie, gdzie pracował sędzia Szmydt. Miał on dostęp do dokumentów tajnych, ponieważ decydował w sprawach wydawania poświadczeń bezpieczeństwa w zakresie dostępu do informacji niejawnych.

– Trwa już wyciskanie z sędziego wszystkiego, co wie o polskim systemie sądowym i o osobach, które znał. Tutaj każda informacja - znana czy też nieoficjalna - jest przydatna. Oni działają tak, że wycisną z niego wszystko – tłumaczy Azarau. – To wiedza wręcz bezcenna, niezwykle ważna. Jednocześnie każda pozyskana informacja będzie wykorzystana przeciwko Polsce – dodaje.

Dopytywany, jaki los może w kolejnych miesiącach czekać Szmydta na Białorusi, ocenia, że KGB już go nie wypuści ze swoich rąk. – W pewnym momencie przestanie być przydatny propagandowo oraz jako źródło informacji. Po prostu się go pozbędą, porzucą go – podkreśla. Jego zdaniem Szmydt nie ma co liczyć na dostatnie życie w Mińsku. – Reżim nie ma pieniędzy na utrzymywanie uciekinierów. Przewiduję raczej tragiczny finał, jak z polskim żołnierzem – mówi.

Przypomnijmy: Emil Czeczko pełniący służbę na granicy polsko-białoruskiej w grudniu 2021 roku zbiegł na Białoruś. W połowie marca 2022 roku został znaleziony martwy w Mińsku. Według białoruskiego reżimu miał popełnić samobójstwo. – Tak to zostało ogłoszone, ale do metod białoruskich służb równie dobrze pasuje nakłonienie do samobójstwa lub jego upozorowanie – komentuje Azarau.

Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET