`

Nowy znak zadziwia polskich kierowców. Takiej tabliczki wcześniej nie było

2 min. czytania
12.12.2025 14:58
Obserwuj nas na Google

Znaki drogowe w poszczególnych państwach – także tych należących do Unii Europejskiej – nieznacznie się od siebie różnią. Poszczególne kraje mogą także wprowadzać nowe symbole, których nie ma nigdzie indziej na świecie – jeśli stwierdzą, że to pozytywnie wpłynie na bezpieczeństwo na drogach. Tak stało się w Hiszpanii. Od niedawna funkcjonuje tam nowe ograniczenie.

kierowca za kierownica
fot. shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak interpretować nowy hiszpański znak drogowy S991f.
  • Co oznacza napis i piktogramy na znaku S991f.
  • Dlaczego wprowadzono znak S991f w Hiszpanii.
  • Jakie urządzenia monitorują dystans między pojazdami w Hiszpanii.
Redakcja poleca

Ten znak pojawił się na hiszpańskich drogach. Polacy mogą czuć się zagubieni, gdy go widzą

Wybierając się za granicę samochodem, warto pamiętać, że system znaków drogowych – na świecie, ani nawet w Unii Europejskiej – nigdy nie został ujednolicony. To oznacza, że symbole w poszczególnych krajach mogą znacznie się od siebie różnić. Zdarza się też, że znaków, które strzegą bezpieczeństwa w jednym państwie, nie ma w innym. Już sama świadomość różnic jest istotna.

W hiszpańskim systemie niedawno pojawił się zupełnie nowy znak drogowy. Mieszkańcy tego państwa zdążyli się już do niego przyzwyczaić, jednak turyści nadal mają problem z poprawnym zinterpretowaniem symboli, które znajdują się na tablicy. Znak jest dosyć skomplikowany. Na niebieskim tle widoczne jest ograniczenie z napisem 70 m. Po prawej stronie umieszczono z kolei piktogramy trzech pojazdów: samochodu, ciężarówki i motocyklu. Znak otrzymał unikalny numer: S991f. Za niezastosowanie się do przepisów, o których mówi, grozi kierowcy mandat wynoszący ok. 200 euro oraz 4 punkty karne.

Hiszpański znak: S991f. Jak go interpretować?

Znak S991f ma ograniczyć liczbę kolizji, spowodowanych zachowaniem zbyt małego odstępu pomiędzy samochodami. Najczęściej stawiany jest przy autostradach i drogach ekspresowych. W Hiszpanii minimalny dystans pomiędzy autami w przypadku samochodów osobowych to ok. 70 metrów. Niestety nie wszyscy kierowcy respektują te przepisy. Służbom trudno jest to kontrolować. Funkcjonariusze musieliby bowiem monitorować wiele aut jednocześnie – to niemożliwe zwłaszcza na ruchliwych odcinkach. Poza tym „na oko” trudno ocenić, czy zachowany dystans rzeczywiście jest odpowiedni.

Redakcja poleca

Z tego względu zadecydowano o wprowadzeniu maszyn, które działają podobnie jak fotoradary. Nie kontrolują prędkości, z jaką poruszają się kierowcy, rejestrują jednak to, czy zachowują bezpieczną odległość.

Znak drogowy S991f informuje o odcinku, który podlega kontroli minimalnej odległości między pojazdami. Kierowca, który na tym fragmencie za bardzo zbliży się do samochodu jadącego przed nim, otrzyma mandat. Kary za wykroczenia zarejestrowane automatycznie wysyła hiszpańska Dyrekcja Generalna Ruchu Drogowego. Decyzja o mandacie – tak jak w przypadku fotoradarów – zapada po analizie zdarzenia.

Źródło: Radio ZET/DGT/Diariomotor/Gazeta Prawna

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET