Tam do więzienia będą mogli pójść nawet 10-latkowie. Nowe prawo budzi kontrowersje
Nowe przepisy obejmujące Terytorium Północne Australii przewidują, że do więzienia będą mogli trafić nawet 10-letnie dzieci. Wcześniej rząd podwyższył ten wiek do 12 lat. Opozycja ma wątpliwości i przekonuje, że nowe prawo przyczyni się do obniżenia statusu społecznego młodych Aborygenów.
Terytorium Północne Australii dopuszcza kare więzienia dla 10-latków
Władze Terytorium Północnego Australii obniżyło wiek odpowiedzialności karnej do 10 lat. Lokalne władze, które tworzą politycy Country Liberal Party, wykorzystały swoją 17-osobową większość, aby przeforsować ustawodawstwo późnym wieczorem w czwartek, podczas gdy opozycja głosowała przeciwko nowym przepisom. Stało się to około dwa lata po tym, jak poprzedni rząd tworzony przez polityków Partii Pracy podniósł wiek odpowiedzialności karnej do 12 lat.
Szefowa lokalnego rządu Lia Finocchiaro powiedziała, że obniżenie wieku z powrotem do 10 lat pozwoliłoby na wcześniejszą interwencję w życie dzieci popełniających przestępstwa. - Żaden 10- czy 11-latek nie rodzi się przestępcą. W życiu tych młodych osób doszło do systemowych zaniedbań, prawdopodobnie jeszcze przed ich narodzinami. Mamy ten obowiązek wobec dziecka, które zostało zawiedzione na wiele sposobów, przez długi okres. I mamy [obowiązek wobec] ludzi, którzy po prostu chcą być bezpieczni, ludzi, którzy nie chcą już żyć w strachu - stwierdziła.
Opozycja mówi o dyskryminacji Aborygenów
Terytorium Północne wydaje wyroki pozbawienia wolności dla dzieci w tempie 11 razy szybszym niż inne stany Australii. Zdecydowana większość skazanych to rdzenni mieszkańcy państwa. Liderka opozycji Selena Uibo powiedziała z kolei, że ten ruch "skazuje młodych Aborygenów na życie w niedostatku, ograniczone możliwości i gorsze wyniki w nauce". - Wiemy, ponieważ wszystkie dowody nam to mówią, że im wcześniej dziecko zetknie się z systemem wymiaru sprawiedliwości, tym bardziej prawdopodobne jest, że jego zaangażowanie będzie dłuższe. Chcemy, aby dzieci były pociągane do odpowiedzialności za złe zachowanie, a następnie wspierane w powrocie na lepszą ścieżkę, aby mogły ponownie zaangażować się w naukę - przekonywała.
Źródło: Radio ZET/RNZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET