Tragedia na farmie. Spłonęło 18 tysięcy krów. "Najbardziej śmiercionośny pożar, jaki znamy"
18 tysięcy krów spłonęło w poniedziałkowym pożarze farmy w Teksasie - podały amerykańskie media. Poważnie ranny został również pracownik gospodarstwa. To prawdopodobnie najtragiczniejsze tego typu zdarzenie, jakie miało miejsce w USA.
Do tragedii doszło w poniedziałek wieczorem na farmie w pobliżu miasta Dimmitt w amerykańskim stanie Teksas. W pożarze spłonęło aż 18 tysięcy krów, czyli 90 proc. zwierząt, które znajdowały się w gospodarstwie.
Pożar na farmie w Teksasie. Spłonęło 18 tys. krów
Poważnie ranny został również jeden z pracowników obiektu - jedyny, który w momencie pojawienia się ognia był tam obecny. Poparzony mężczyzna został przez służby ratunkowe wyciągnięty z płomieni i przetransportowany do szpitala. Jak podał portal USA Today, jego stan określono jako krytyczny.
- To zadziwiające. Nie wydaje mi się, żeby kiedykolwiek wcześniej wydarzyło się tu coś takiego. To prawdziwa tragedia - przyznał w rozmowie z USA Today burmistrz Dimmitt Roger Malone.
W mediach społecznościowych można znaleźć zdjęcia z miejsca zdarzenia. Opublikowało je m.in. biuro szeryfa hrabstwa Castro, na terenie którego znajduje się farma.
W sieci można również natrafić na nagrania, które przedstawiają unoszące się ku niebu kłęby dymu.
Jak podaje organizacja Animal Welfare, zajmująca się ochroną praw zwierząt, była to największa tragedia w USA, od kiedy w 2013 roku rozpoczęto odnotowywanie danych na temat pożarów na farmach. Przyznała to w rozmowie z USA Today członkini organizacji Allie Granger.
To najbardziej śmiercionośny pożar, w którym ucierpiało bydło, jaki znamy. W przeszłości dochodziło do pożarów, w których ginęło kilkaset krów, ale nigdy z tak wysokim poziomem śmiertelności
Służby wciąż ustalają przyczyny oraz dokładne okoliczności pożaru. Jak tłumaczyła sędzia Mandy Gfeller, do eksplozji i w konsekwencji rozproszenia się ognia mogło dojść wskutek awarii jednego z urządzeń.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET