Szwajcaria ograniczy imigrację? Polityk ostrzega: "Chaos i izolacja"
W czerwcu obywatele Szwajcarii zdecydują, czy należy ograniczyć możliwość osiedlania się cudzoziemców w ich kraju - poinformował portal Swiss Info. Inicjatywa referendum wyszła od prawicowej Szwajcarskiej Partii Ludowej. Zyskała poparcie już 100 tys. osób. Zdania na ten temat są jednak podzielone.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie skutki może mieć akceptacja projektu "Nie dla dziesięciu milionów w Szwajcarii".
- Co przewiduje szwajcarska umowa z UE dotycząca przepływu osób.
- Jakie są obecne zasady pozwolenia na pobyt i pracę w Szwajcarii dla obywateli UE.
Referendum w Szwajcarii. Chodzi o imigrację
Jeśli projekt "Nie dla dziesięciu milionów w Szwajcarii" zyska akceptację obywateli, wówczas rząd będzie zobowiązany do podjęcia działań utrudniających obcokrajowcom uzyskiwanie prawa do stałego pobytu, gdy liczba ludności przekroczy 9,5 miliona. W zakres zmian wchodziłoby również zrewidowanie umowy z Unią Europejską. Zezwala ona na swobodny przepływ osób między Szwajcarią a resztą kontynentu.
Aktywiści popierający akcję referendalną twierdzili, że napływ cudzoziemców spowodował przeciążenie infrastruktury, wzrost czynszów i erozję lokalnej tożsamości. W odpowiedzi przeciwnicy takiej inicjatywy wskazywali, że proponowane rozwiązanie zaszkodzi szwajcarskiej gospodarce, utrudni pozyskiwanie zagranicznych pracowników mających uzupełniać niedobory siły roboczej i zaszkodzi relacjom z Unią Europejską. W środę centrowy polityk Juerg Grossen powiedział państwowemu nadawcy SRF, że wprowadzenie takich limitów pogrążyłoby Szwajcarię "w chaosie i izolacji".
Podział społeczeństwa w sprawie imigrantów
Rząd Szwajcarii, siedmioosobowa Rada Federalna, w której zasiadają też członkowie Szwajcarskiej Partii Ludowej, ostrzegł przed "daleko idącymi konsekwencjami" - takimi jak choćby zmuszenie państwa do wycofania się z kilku umów międzynarodowych. Przez dziesięciolecia kolejne fale imigracji, głównie z innych krajów europejskich, ale także z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, zróżnicowały populację Szwajcarii. Wywołało to sprzeciw części społeczeństwa.
Z rządowych danych wynika, że około 40 proc. mieszkańców w wieku powyżej 15 lat pochodzi ze środowisk migracyjnych, głównie z krajów europejskich. Dziennik "New York Times" zauważył - na podstawie sondażu przeprowadzonego w grudniu przez szwajcarską pracownię badań publicznych Leewas - że około 48 proc. popiera ograniczenie populacji do 10 milionów, a 41 proc. jest temu pomysłowi przeciwna.
Pozwolenie na pobyt to "wyłącznie formalność"
Jak dowiadujemy się z oficjalnej rządowej strony Gov.pl, obecnie obywatele Unii Europejskiej (oprócz obywateli Chorwacji, wobec których zastosowano 10 letni okres przejściowy) mają swobodę poruszania się w Szwajcarii. Mogą oni przebywać i wykonywać działalność zarobkową w Szwajcarii trzy miesiące bez zezwolenia. Muszą tylko zgłosić się w swojej gminie. Jeśli działalność trwa dłużej niż trzy miesiące, muszą zgłosić się w swojej gminie oraz złożyć wniosek o zezwolenie na pobyt.
Od 1 maja 2014 roku. zostały zniesione wszelkie ograniczenia w dostępie do rynku pracy w Szwajcarii dla Polaków, a od 1 stycznia 2017 roku te same warunki dostępu do szwajcarskiego rynku pracy dotyczą 28 krajów członkowskich. Oznacza to, ze zdobycie pozwolenia na pobyt i pracę jest tylko i wyłącznie formalnością.
Źródło: Radio ZET/PAP/Gov.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET