"To fikcja". Ekspert wskazuje ukryty cel rozmowy Trumpa z Putinem
Według politologa z Uniwersytetu Wrocławskiego dr. Karola Szulca rozmowa Donalda Trumpa z Władimirem Putinem nie przyniesie żadnych ustaleń. Jednocześnie podkreśla, że zawieszenie broni jest na rękę Rosji, która potrzebuje czasu na odbudowę sił. - To seria amerykańskich kapitulacji, gdyż Putin dostaje to, co chce - mówi ekspert, który ujawnia prawdziwy cel rozmów.
- - To fikcja - mówi politolog dr Karol Szulc o rozmowie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem
- Według niego obaj przywódcy robią to tylko ze względu na własne cele polityki wewnętrznej i umocnienie swoich pozycji
- Ekspert twierdzi również, że jednym z ukrytych celów rozmowy jest projekt Nord Stream 2 wykonany przez Amerykanów
Ekspert o rozmowie Putin-Trump. "To fikcja"
Wtorkowa rozmowa prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcą Rosji Władimirem Putinem nie będzie częścią negocjacji, gdyż nie doprowadzi do pokoju w Ukrainie – mówi PAP amerykanista z Uniwersytetu Wrocławskiego dr Karol Szulc. Jego zdaniem "ta rozmowa to fikcja".
Zdaniem politologa rozmowa ta może "co najwyżej zapewnić chwilowy rozejm w Ukrainie, który o wiele ważniejszy jest w tym wypadku dla Rosji". - Rosji zaczyna brakować sprzętu, który - jak oceniają eksperci wojskowi - skończy się już w tym roku. Moskwa potrzebuje czasu na odbudowę swoich zapasów - wyjaśnia.
- Rozmowy, które Trump prowadzi z Putinem, to seria amerykańskich kapitulacji, gdyż Putin dostaje to, co chce, nawet nie prosząc o to Trumpa. Tak było w przypadku deklaracji nowej administracji amerykańskiej odnośnie tego, że Ukraina nie odzyska okupowanych terenów, wstrzymania pomocy dla Ukrainy, rozpoczęcia rozmów z Rosjanami bez żadnych warunków wstępnych, czy też zignorowaniu UE w rozmowach – wymienia Szulc.
- Ta rozmowa nie będzie ważna ani dla Ukrainy, ani chociażby dla Europy, ale autorytarni politycy wykorzystają ją instrumentalnie do własnych celów, głównie upewnienia swoich zwolenników, że to oni są panami sytuacji - podkreśla ekspert.
Ukryty cel rozmowy Putin-Trump
W jego ocenie rozmowa Trump-Putin ma mieć przede wszystkim znaczenie dla polityki wewnętrznej USA i Rosji. - Prezydent Stanów Zjednoczonych w sposób bardzo obrazowy pokazał [podczas sporu z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim w Białym Domu] swój stosunek do Ukrainy. Trump, rozmawiając z Putinem, chce dowieść wyborcom, że realizuje swoje obietnice przedwyborcze, w tym przypadku o zakończeniu wojny. Choć i tak jest już spóźniony, bo obiecywał to zrobić w 24 godziny po powrocie na fotel prezydenta USA. Jednocześnie patrząc na 500-letnią historię Rosji, nie ufam żadnym zapewnieniom ze strony Moskwy, co do jakiejkolwiek umowy – wskazuje ekspert.
Według politologa obok tematów rosyjskich roszczeń dotyczących ukraińskich terytoriów i zaporoskiej elektrowni, o czym wspomniał w niedzielę Trump, rozmowa może dotyczyć także międzynarodowej współpracy, w tym np. realizacji projektu Nord Stream 2, ale w wykonaniu strony amerykańskiej.
Co powinna zrobić Europa?
- Ten brak szczegółów prowadzi do chaosu informacyjnego, którym karmi się Putin. To powoduje bowiem, że pojawia się duża niepewność, szczególnie wśród państw Unii Europejskiej. Dlatego tak ważne jest, by przyjmować te zdarzenia na chłodno, a nie dawać wodzić się za nos twitterowemu prezydentowi i liderowi państwa totalitarnego oskarżonemu o ludobójstwo – mówi dr Karol Szulc.
Dodał, że przede wszystkim europejscy politycy powinni skupić się na "wspieraniu militarnym Ukrainy i kładzeniu podwalin pod europejski przemysł zbrojeniowy, a nie na biadoleniu na temat tego, jaki jest Trump i o czym rozmawia on z Putinem".
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET