`

"To może doprowadzić do wojny Rosji z USA". Wrze po ruchu Trumpa

2 min. czytania
29.07.2025 10:37
Obserwuj nas na Google

Może to doprowadzić do wojny Rosji z USA - ocenił we wpisie na platformie X wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew, odwołując się do słów prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, który dał Rosji od 10 do 12 dni na podjęcie kroków zmierzających do zakończenia wojny z Ukrainą.

Trump
fot. Jacquelyn Martin/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Donald Trump ogłosił 14 lipca ultimatum dla Rosji dotyczące zakończenia wojny w Ukrainie, grożąc surowymi cłami.
  • Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji, Dmitrij Miedwiediew, zareagował na ultimatum, określając je jako groźbę i potencjalny krok do wojny.
  • Miedwiediew przestrzegł Trumpa przed podążaniem śladami Joe Bidena, nawiązując do amerykańskiej polityki wobec Rosji.

Miedwiediew reaguje na nowe ultimatum Trumpa

Donald Trump ogłosił 14 lipca podczas spotkania w Waszyngtonie z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem 50-dniowe ultimatum dla Kremla. Prezydent Stanów Zjednoczonych zagroził wówczas, że jeśli w tym czasie Władimir Putin nie zakończy wojny w Ukrainie, Rosja zostanie objęta "bardzo surowymi cłami".

Ale w poniedziałek, na zakończenie swojej wizyty w Szkocji, zapowiedział, że jest w stanie nawet skrócić ten termin do 10 bądź 12 dni. Amerykański przywódca przyznał, że "nie widzi żadnego postępu po stronie Rosji". - Nie jestem już tak bardzo zainteresowany rozmowami z Putinem - przyznał.

Redakcja poleca

Do tej pory Moskwa oficjalnie nie odniosła się do poniedziałkowej wypowiedzi Trumpa. Zareagował już jednak znany z ostrych, konfrontacyjnych wypowiedzi wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej i były prezydent kraju Dmitrij Miedwiediew. "Trump gra w grę ultimatów z Rosją: 50 dni czy 10..." - napisał w poniedziałek wieczorem w mediach społecznościowych.

Rosyjski polityk przekonywał, że "każde nowe ultimatum jest groźbą i krokiem w stronę wojny". "Nie pomiędzy Rosją a Ukrainą, ale z jego własnym krajem" - stwierdził i zakończył wpis przestrogą dla Trumpa: "Nie idź drogą śpiącego Joego", nawiązując do określenia, jakie prezydent USA stosuje wobec swojego poprzednika, Joe Bidena.

Źródło: Radio ZET/PAP/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET