To najbiedniejsze miasto na świecie. W tej stolicy nie ma nawet bieżącej wody
Chociaż trudno jest jednoznacznie ustalić, które miasto na świecie rzeczywiście jest najbiedniejsze, często w tym kontekście mówi się o stolicy Liberii. Monrovia to miasto, w którym ponad 80 proc. społeczeństwa żyje poniżej granicy ubóstwa. Mieszkańcy muszą korzystać z publicznych studni i latryn, bo bieżącej wody brakuje, a kanalizacji nie ma.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Stolica Liberii, Monrovia, uznawana jest za najbiedniejsze miasto na świecie. Ponad 84 proc. mieszkańców żyje poniżej granicy ubóstwa.
- Warunki życia w Monrovii są trudne z powodu przeludnionych slumsów, ograniczonego dostępu do czystej wody i edukacji oraz wysokiego bezrobocia.
- Rząd Liberii, wspierany przez Bank Światowy, podejmuje kroki w celu poprawy warunków życia w Monrovii, inwestując w infrastrukturę drogową, oświetlenie i edukację.
Najbiedniejsze miasto na świecie. To stolica Liberii
Które miasto na świecie można uznać za najbiedniejsze? Oczywiście wiele zależy od tego, jakie kryteria weźmiemy pod uwagę. Znaczenie w tym wypadku może mieć m.in.: dochód per capita, odsetek mieszkańców żyjących poniżej granicy ubóstwa, czy też poziom infrastruktury. Wymienione kwestie sprawiają, że miastem, które zdecydowanie najczęściej uznaje się za najbiedniejsze jest Monrovia, a więc stolica Liberii. Statystyki pokazują, że blisko 84 proc. mieszkańców żyje tam poniżej granicy ubóstwa.
Jak żyje się w Monrovii? Codzienność jest trudna
Liberia to państwo, które znajduje się w Afryce Zachodniej. Zostało założone przez byłych amerykańskich niewolników w 1847 roku. Szacunki wskazują, że mieszka w nim ok. 4,5 mln obywateli. Znaczna część z nich (ok. 29 proc. populacji całej Liberi) ulokowana jest w stolicy, a więc w Monrovii.
Chociaż stolice państw zazwyczaj uważane są za reprezentacyjne i bogate, w przypadku Liberii jest nieco inaczej. W Monrovii nawet powyżej 80 proc. mieszkańców nie ma pracy. Codzienne warunki życia w tym mieście są tragiczne. Śmieci walają się po ulicach, ponieważ nie są regularnie zbierane. To jednak niejedyny problem.
Bezpiecznych domów brakuje, więc rodziny znajdują schronienie w prowizorycznych zabudowaniach. Slumsy są przeludnione. Bieżąca woda jest rzadkością, więc dostęp do czystych toalet nie jest powszechny. Mieszkańcy nadal korzystają ze studni, a potrzeby fizjologiczne załatwiają w otwartych wychodkach. Choroby okołojelitowe sprawiają, że wskaźniki śmiertelności wśród dzieci i matek są bardzo wysokie. Dostęp do szkół i szpitali jest bardzo ograniczony.
Mieszkańcy walczą o przetrwanie, wydając nawet 95 proc. oszczędności na jedzenie. Mimo to większość osób w stolicy jest niedożywiona.
Statystyki biorące pod uwagę poziom ubóstwa pokazują, że warunki życia w Monrovii zaczynają się poprawiać – tamtejszy rząd uzyskał 80 mln dolarów od Banku Światowego na remont dróg, a samorządy zapowiedziały prace nad instalacją lamp solarnych oraz oczyszczeniem przestrzeni publicznej. W 2025 roku w Liberii ma powstać ponad 100 nowych szkół. Należy jednak mieć na uwadze, że droga do tego, by Monrovia stała się stolicą, jaką znamy, jest długa i wyboista.
Źródło: Radio ZET/Bank Światowy/allArfica.com/Wikipedia
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET