`

To najmniejsza szkoła w Europie. Przyjęła tylko jedną uczennicę

2 min. czytania
01.09.2026 07:41
Obserwuj nas na Google

Ta szkoła podstawowa została okrzyknięta najmniejszą w Europie. We Włoszech otworzono szkołę, do której będzie uczęszczać tylko jedna uczennica. O jej uruchomienie walczyli rodzice dziewczynki.

Szkoła
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER (zdj. ilustr.)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Szkoła podstawowa otwarta na plebanii dla jednej uczennicy w Ginostra na Stromboli, spełniając tym samym potrzeby rodziców 6-letniej Ayshy.
  • Rodzice z sukcesem przekonali lokalne władze do utworzenia placówki, unikając problematycznego transportu na stały ląd.
  • Podobne przypadki we Włoszech, np. 10-letnia Tiziana z Filicudi, która napisała do premier Meloni, wyrażając chęć nauki na swojej wyspie.

Najmniejsza szkoła w Europie

Szkoła podstawowa w miejscowości Ginostra na wyspie Stromboli we Włoszech będzie funkcjonować w budynku lokalnej parafii. Osada liczy zaledwie około 40 stałych mieszkańców i od 20 lat nie było w niej tego typu placówki. O jej utworzenie walczyli rodzice 6-latki o imieniu Aysha, która 10 września rozpocznie w niej naukę i sama zasiądzie w klasie, którą przygotowano dla niej na plebanii.

Jak tłumaczyli rodzice, cytowani przez włoskie media, są zakochani w naturze i pięknie położonej na północ od Sycylii wyspy, dlatego postanowili stoczyć niełatwą batalię o to, by ich córka mogła uczyć się w miejscu, w którym postanowili zamieszkać. Dotarcie stąd do innej szkoły byłoby dla 6-latki ogromnym wyzwaniem - Ginostra jest od oddzielona reszty Stromboli stromymi zboczami wulkanu i w praktyce dostępna głównie drogą morską.

Redakcja poleca

Szkołę otworzono dla jednej uczennicy

Godziny kursowania wodolotu uniemożliwiają dotarcie do innej szkoły w pobliżu, a zimą, kiedy panują trudne warunki na morzu, byłoby to jeszcze bardziej skomplikowane. Rodzice dziewczynki zwrócili się więc do burmistrza i rejonowego kuratorium w Mesynie na Sycylii, by problem rozwiązać otwierając oddział szkoły w ich miejscowości. Ten wniosek został zaakceptowany i Aysha już niedługo rozpocznie naukę w swojej miejscowości.

Co ciekawe, to niejedyny podobny przypadek we Włoszech. Włoska prasa przypomniała także o 10-letniej Tizianie, która mieszka na wyspie Filicudi, gdzie żyje około 250 osób. Uczennica niedawno napisała list do premier Włoch Giorgii Meloni, w którym wyjaśniła, że nie chce opuszczać swojej wyspy, kiedy pójdzie do gimnazjum. „Nie chcę stąd wyjeżdżać. Chcę zostać z moimi dziadkami, z moimi przyjaciółmi i z moją mamą, która tutaj, na mojej wyspie, pracuje. Mam dopiero 10 lat i proszę o to, aby mieć takie same możliwości, jakie mają inne dzieci” - napisała Tiziana do szefowej rządu.

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET