`

„To najtrudniejszy moment naszych czasów". Alarmujące wyniki nowego raportu

3 min. czytania
21.04.2026 14:11
Obserwuj nas na Google

Trwa atak na prawa człowieka i system międzynarodowy – alarmują organizacje pozarządowe. – W dłuższej perspektywie może to spowodować coraz większą bezkarność przywódców. A wtedy przestanie się liczyć sprawiedliwość czy prawo – pozostanie tylko kwestia tego, kto jest bardziej bezwzględny – ostrzega w rozmowie z portalem RadioZET.pl Krzysztof Nadratowski z Amnesty International.

Samolot
fot. FAROOQ NAEEM/AFP/East News - zdj. ilustracyjne

Amnesty International, międzynarodowa organizacja pozarządowa, opublikowała coroczny „Raport o stanie praw człowieka na świecie”. Jest on opisem aktualnej sytuacji w 144 państwach. Publikacja nie mówi już tylko o niepokojących sygnałach i trendach, lecz udowadnia, że trwa bezpośredni atak na porządek międzynarodowy i prawa człowieka. Długofalowe skutki mogą być katastrofalne.

To „najtrudniejszy moment naszych czasów"?

Jak podaje organizacja, nowy raport jest dokumentacją trwającego upadku oraz ujawnieniem jego zgubnych konsekwencji dla praw człowieka, globalnej stabilności oraz życia milionów ludzi. Aktualną sytuację na świecie sekretarz generalna Amnesty International Agnès Callamard nazywa „najtrudniejszym momentem naszych czasów”. W raporcie wymieniono sporo przykładów, które mają na to wpływ: pomimo porozumienia o zawieszeniu broni z października 2025 r.  Izrael kontynuuje ludobójstwo wobec Palestyńczyków i Palestynek w Strefie Gazy.  Stany Zjednoczone Ameryki dokonały ponad 150 pozasądowych egzekucji poprzez bombardowanie łodzi na Karaibach i Pacyfiku.

Gaza Zone
Fot. Jehad Alshrafi/Associated Press/East News
Strefa Gazy

Rosja intensyfikowała ataki lotnicze na kluczową infrastrukturę cywilną w Ukrainie. W Demokratycznej Republice Konga grupa zbrojna M23 zajęła miasta Goma i Bukavu oraz zabijała cywilów i torturowała zatrzymanych.  Początek 2026 r. – bezprawne użycie siły przez USA i Izrael przeciwko Iranowi. – Wszystkie strony konfliktu dokonały ataków na infrastrukturę energetyczną, której uszkodzenia zagrażają życiu i zdrowiu tysięcy osób. Jednocześnie w podobnym czasie izraelski parlament przyjął bestialską ustawę, która wprowadza karę śmierci dla Palestyńczyków i Palestynek na Zachodnim Brzegu – dodaje Krzysztof Nadratowski.

Dalej: w Afganistanie talibowie zaostrzyli swoją bezwzględną politykę wobec kobiet, z kolei w Iranie władze dokonały masakry protestujących w styczniu 2026 r. To była prawdopodobnie najbardziej śmiercionośna represja tego typu od dziesięcioleci. Tymczasem to bezwzględne ataki przyspieszają upadek prawa międzynarodowego.

Rządy budują porządek oparty na represjach?

„Wpływowe rządy i korporacje, chcąc zwiększyć swoją władzę i zyski, budują porządek oparty na rasizmie, patriarchacie, represjach i ogromnych nierównościach" - czytamy w publikacji. O konkretne przykłady poprosiliśmy przedstawicieli Amnesty International. – Jako przykład może posłużyć coraz bardziej oparta na rasizmie polityka migracyjna, choćby w USA, gdzie służby migracyjne bez żadnych konsekwencji prześladują osoby, które nie pochodzą ze Stanów czy po prostu się im przeciwstawią – wyjaśnia Krzysztof Nadratowski. 

USA
Fot. Middle East Images/ABACA/Abaca/East News
Protesty w USA

– Ogromne trudności, jakie napotykają rządy w Europie, choćby w kontekście wprowadzenia Aktu o usługach cyfrowych – w Polsce został zawetowany przez prezydenta – świadczą o słabości władz wobec korporacji technologicznych czy ich politycznych patronów – dodaje ekspert z Amnesty International. Z kolei Agnès Callamard dodaje, że światowi przywódcy wykazali się zbytnią uległością w obliczu ataków na prawo międzynarodowe i system multilateralny. Jakie mogą być długofalowe konsekwencje nierespektowania praw człowieka?

– Porównując nasze raporty z ostatnich lat, możemy powiedzieć o przesuwaniu granicy tego, co jest akceptowalne czy w ogóle do wyobrażenia na arenie międzynarodowej. W dłuższej perspektywie może to spowodować coraz większą bezkarność przywódców. A wtedy przestanie się liczyć sprawiedliwość czy prawo – pozostanie tylko kwestia tego, kto jest silniejszy i bardziej bezwzględny w relacjach między państwami czy wobec własnych obywateli – ostrzega Krzysztof Nadratowski.

Czy światowi przywódcy zareagują?

Zdaniem organizacji światowi przywódcy powinni przede wszystkim przestrzegać prawa międzynarodowego i nie ulegać gospodarczym szantażom stosowanym przez silniejsze państwa, za to budować koalicje, które pozwolą się przeciwstawić niszczeniu porządku międzynarodowego.

– Rozwiązaniem, które byłoby szczególnie istotne np. w Sudanie, byłoby nałożenie embarga na dostawy broni, które, finansowane przez Zjednoczone Emiraty Arabskie, są jednym z głównych powodów tak krwawego konfliktu. Domagamy się także zdecydowanych sankcji w odpowiedzi na działania Izraela wobec Palestyńczyków i Palestynek – podkreśla Nadratowski. – Niestety w minionym roku zamiast sankcji obserwowaliśmy kolejne zapewnienia, że jeśli premier Izraela, ścigany przez Międzynarodowy Trybunał Karny, odwiedzi Europę, włos z głowy mu nie spadnie, a takie zapewnienie składała także Polska – dodaje.

Redakcja poleca

Jeśli rządy nadal będą uległe i krótkowzroczne, najbliższe lata mogą nadal być trudne dla ochrony praw człowieka. – Jednak w minionym roku, oprócz niszczenia porządku międzynarodowego, obserwowaliśmy na całym świecie silny sprzeciw ze strony społeczeństwa obywatelskiego. Przykłady takie jak protesty pokolenia Z w Nepalu czy Peru, protesty w wielu miastach USA pokazują, że na świecie jest wiele osób, w tym z młodego pokolenia, które są zmotywowane, by tę historię sprowadzić znów na drogę wolności, praw i godności wszystkich ludzi – podsumowuje Krzysztof Nadratowski z Amnesty International.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET