Tragedia w centrum Sztokholmu. Autobus wjechał w wiatę przystankową, są zabici i ranni
Do tragicznego wypadku doszło w centrum Sztokholmu, gdzie autobus wjechał w wiatę przystankową. Według szwedzkich mediów, kilka osób zginęło, wiele jest rannych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Tragiczny wypadek busa w Sztokholmie: bus uderzył w wiatę przystankową na Valhallavägen, zginęło kilka osób, a wiele zostało rannych.
- Policja na razie nie komentuje liczby ani tożsamości ofiar, jednak potwierdzono obecność wielu ciężko rannych na miejscu.
- Kierowca busa został aresztowany, choć oficjalne przyczyny wypadku nie są jeszcze znane; pojawiają się spekulacje o celowym działaniu.
Szwecja. Tragiczny wypadek z udziałem busa
Do wypadku doszło w piątek po godzinie 15:00 czasu lokalnego przy Valhallavägen w Östermalm w centrum Sztokholmu. Według pierwszych informacji, bus wjechał w wiatę przystankową. Jak podał szwedzki dziennik "Aftonbladet", kilka osób zginęło, a wiele zostało rannych.
"W tym momencie policja nie komentuje informacji o liczbie, płci ani wieku ofiar" – przekazano w komunikacie z miejsca zdarzenia, potwierdzając jednak, że są ofiary śmiertelne. Jeden z ratowników potwierdził, że na miejscu jest wielu rannych, w tym kilkoro w ciężkim stanie.
"Aftonbladet", powołując się na rozmowy ze strażakami, którzy pracują na miejscu, opisuje, że panuje tam spory chaos. Mnóstwo ludzi, duży ruch w okolicy, związany z godzinami szczytu i sporo służb pracujących przy wypadku sprawia, że trudno o koordynację działań.
Przedsiębiorstwo komunikacji miejskiej SL w Sztokholmie podało, że wypadek spowodował autobus linii 676. Jest to nietypowy dwupiętrowy pojazd kursujący między Sztokholmem a Norrtaelje na północnych przedmieściach.
Nie podano, jakie były przyczyny wypadku. Szwedzkie media przekazały, że kierowca busa, który wjechał w wiatę, został aresztowany, jednak nie ma oficjalnego potwierdzenia, że faktycznie do tego doszło. Pojawiają się za to spekulacje, że mogło to być celowe działanie.
Źródło: Radio ZET/Aftonbladet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET