`

Tragedia w Crans-Montanie, nowe ustalenia. Właściciele baru zniknęli

2 min. czytania
04.01.2026 13:23
Obserwuj nas na Google

Szwajcarska policja poinformowała w niedzielę o zidentyfikowaniu 16 kolejnych ofiar pożaru w noc sylwestrową w miejscowości Crans-Montana, gdzie w noc sylwestrową zginęło 40 osób, a 121 zostało rannych - podała agencja Reutera.

tragedia w Szwajcarii
fot. PAP/ EPA

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Policja zidentyfikowała 24 ofiary pożaru w Crans-Montana, w tym 10 Szwajcarów i obywateli kilku innych krajów.
  • Prokuratura kantonu Valais wszczęła śledztwo przeciwko francuskim właścicielom baru, gdzie doszło do pożaru. Obie osoby zniknęły.
  • Wstępne ustalenia wskazują, że pożar spowodowały iskry z zimnych ogni, a sufit baru wykonano z łatwopalnej pianki izolacyjnej.

Szwajcaria. Nowe ustalenia po tragedii w Crans-Montanie

Wśród zidentyfikowanych ofiar jest 10 Szwajcarów, dwóch Włochów, jedna osoba z obywatelstwem Włoch i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, jedna Rumunka, jedna osoba z Francji i jedna z Turcji – poinformowała policja kantonu Valais, w którym znajduje się Crans-Montana. Nazwisk nie podano. Reuters zaznaczył, że policja zidentyfikowała dotąd 24 osoby, które zginęły w pożarze.

Prokuratura kantonalna wszczęła w sobotę śledztwo przeciwko właścicielom baru, w którym doszło do pożaru. Są to obywatele Francji: 49-letni mężczyzna i 40-letnia kobieta. Portal dziennika „Blick” poinformował, że oboje zniknęli, a wcześniej usunęli z internetu zdjęcia baru po remoncie, na których było widać m.in. zwężone schody i inne zmiany.

Redakcja poleca

Iskry z zimnych ogni przyczyną pożaru?

Dochodzenie ma wykazać przede wszystkim, czy materiał, z którego wykonany był sufit, odpowiadał normom bezpieczeństwa, i czy w lokalu wolno było używać sztucznych ogni. Ponadto śledczy sprawdzą, czy stosowano tam wszystkie wymagane środki bezpieczeństwa.

Z pierwszych ustaleń wynika, że bezpośrednią przyczyną pożaru, który ogarnął dwupoziomowy bar w noc sylwestrową, były iskry z zimnych ogni zamocowanych na butelkach szampana i trzymanych zbyt blisko sufitu przez uczestników zabawy. Według mediów sufit wykończono pianką izolacyjną, użytą najprawdopodobniej do wygłuszenia sali.

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET