`

Tragiczny pożar w Szwajcarii. Ruszyło śledztwo przeciwko właścicielom baru

2 min. czytania
03.01.2026 19:24
Obserwuj nas na Google

Po tragicznym pożarze baru w Crans-Montana w Szwajcarii, w którym zginęło około 40 osób, a 119 zostało rannych, ruszyło śledztwo przeciwko właścicielom baru. Mężczyzna i kobieta są podejrzani o nieumyślne spowodowanie śmierci i uszczerbku na zdrowiu oraz pożaru w wyniku zaniedbań.

Szwajcaria. Śledztwo po tragedii w barze
fot. EPA/ALESSANDRO DELLA VALLE

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Szwajcarska policja wszczęła śledztwo wobec pary Francuzów, właścicieli baru, w którego pożarze zginęło około 40 osób i 119 zostało rannych.
  • Pożar, który wybuchł w noc sylwestrową, był spowodowany przez iskry z zimnych ogni zamocowanych na butelkach szampana, co doprowadziło do zapalenia się piankowego sufitu.
  • Dochodzenie dotyczy bezpieczeństwa materiałów użytych do wykończenia lokalu oraz stosowania wymaganych środków bezpieczeństwa, szczególnie w kontekście używania sztucznych ogni.

Szwajcaria. Śledztwo po tragedii w barze

Szwajcarska policja poinformowała w sobotę o wszczęciu śledztwa przeciwko parze obywateli Francji - właścicielom baru, w którego pożarze zginęło około 40 osób, a 119 zostało rannych. Mężczyzna i kobieta są podejrzani o nieumyślne spowodowanie śmierci i uszczerbku na zdrowiu oraz pożaru w wyniku zaniedbań.

Z pierwszych ustaleń wynika, że bezpośrednią przyczyną pożaru, który ogarnął dwupoziomowy bar w noc sylwestrową, były iskry z zimnych ogni zamocowanych na butelkach szampana, wyglądających jak małe fajerwerki. Jak ustaliły media sufit pomieszczenia wykończono pianką izolacyjną, użytą najprawdopodobniej do wygłuszenia sali. Nisko zawieszony sufit szybko zajął się ogniem.

Redakcja poleca

Lokal okazał się śmiertelną pułapką, w której młodzi ludzie spłonęli żywcem lub udusili się dymem. Ucieczka stamtąd była utrudniona z powodu wąskich schodów i przejścia - podały szwajcarskie media.

Przedmiotem dochodzenia będzie przede wszystkim to, czy materiał, z którego wykonany został sufit, odpowiadał normom bezpieczeństwa i czy wolno było tam używać sztucznych ogni. Ponadto śledczy sprawdzą, czy stosowano tam wszystkie wymagane środki bezpieczeństwa.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET