`

Tragedia w Crans-Montanie. Zidentyfikowano wszystkie ofiary pożaru

2 min. czytania
05.01.2026 01:30
Obserwuj nas na Google

Szwajcarska policja poinformowała w niedzielę, że zakończyła identyfikację wszystkich ofiar śmiertelnych pożaru, który w noc sylwestrową wybuchł w jednym z barów w kurorcie narciarskim Crans-Montana. Połowa z 40 ofiar to osoby nieletnie – przekazała szwajcarska policja.

Crans-Montana
fot. Antonio Calanni/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W pożarze w barze Le Constellation w Crans-Montanie zginęło 40 osób, a 119 zostało rannych; pożar wybuchł w nocy z środy na czwartek.
  • Prokuratura kantonalna oskarżyła właścicieli baru, francuską parę, o nieumyślne spowodowanie pożaru; para zniknęła, usuwając z sieci zdjęcia zawężonych schodów po remoncie.
  • Setki osób uczciły pamięć ofiar tragedii w niedzielnym cichym marszu w szwajcarskim kurorcie; najmłodsza z ofiar miała 14 lat, najstarsza 39.

Tragedia w Crans-Montanie: 40 ofiar pożaru

W tragedii zginęło łącznie 21 obywateli Szwajcarii, dziewięciu obywateli Francji (w tym osoba z obywatelstwem francusko-szwajcarskim oraz legitymująca się trzema paszportami: francuskim, izraelskim i brytyjskim). Ponadto życie w pożarze straciło sześcioro Włochów (w tym osoba z obywatelstwem włoskim i Emiratów Arabskich), a także Belg, Portugalczyk, Rumun i obywatel Turcji. Najmłodsza z ofiar miała 14; najstarsza – 39 lat.

Rząd Włoch zapowiedział, że w poniedziałek samolot włoskich sił powietrznych zabierze do Mediolanu trumny ze zwłokami włoskich ofiar pożaru.

W pożarze, który wybuchł około 1:30 w nocy ze środy na czwartek w barze Le Constellation w Crans-Montanie, zginęło 40 osób, a 119 zostało rannych; stan zdrowia wielu z nich określa się jako ciężki albo bardzo ciężki.

W niedzielę setki osób oddały hołd ofiarom katastrofy w cichym marszu, który przeszedł ulicami szwajcarskiego kurortu

Właściciele baru oskarżeni: nowe zarzuty

Prokuratura kantonalna wszczęła w sobotę śledztwo przeciwko francuskiej parze, do której należał bar. Portal dziennika „Blick” poinformował, że oboje zniknęli, a wcześniej usunęli z internetu zdjęcia baru po remoncie, na których było widać m.in. zwężone schody i inne zmiany, które mogły zaważyć na bezpieczeństwie uczestników sylwestrowej zabawy. Szwajcarska prokuratura postawiła właścicielom baru trzy zarzuty: nieumyślnego spowodowania śmierci, nieumyślnego spowodowania obrażeń ciała i nieumyślnego podpalenia.
Z pierwszych ustaleń wynika, że bezpośrednią przyczyną pożaru, który ogarnął dwupoziomowy bar, były iskry z zimnych ogni zamocowanych na butelkach szampana i trzymanych zbyt blisko sufitu przez uczestników zabawy.

Źródło: RADIO ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET