Tragedia w słowackich Tatrach. Nie żyje polski turysta

2 min. czytania
29.07.2026 21:18
Obserwuj nas na Google

59-letni polski turysta zmarł w środę na szlaku prowadzącym na Rysy po nagłym zatrzymaniu krążenia. Mimo natychmiastowej reanimacji prowadzonej przez przypadkowych turystów oraz akcji ratowników górskich, jego życia nie udało się uratować.

Tatry
fot. Albin Marciniak/East News (zdjęcie poglądowe)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do tragedii w Dolinie Mięguszowieckiej.
  • Co zrobili świadkowie zdarzenia, by pomóc poszkodowanemu.
  • Jakie działania podjęli ratownicy, aby uratować mężczyznę.
  • Dlaczego ciało turysty zostało przekazane słowackiej policji.

Słowacja. Tragedia w Tatrach, nie żyje 59-latek

Do zdarzenia doszło przed południem w Dolinie Mięguszowieckiej na czerwonym szlaku prowadzącym do Chaty pod Rysami. Jak poinformowała słowacka Horska Zachranna Służba (HZS), według relacji przypadkowych świadków zdarzenia, 59-letni Polak skarżył się na ból w klatce piersiowej. W wyniku nagłego zatrzymania krążenia stracił przytomność, upadł i doznał urazu głowy.

Przypadkowi turyści natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Do akcji skierowano śmigłowiec ze Słowacji z lekarzem i ratownikiem HZS, a pracownicy Chaty pod Rysami dostarczyli do poszkodowanego automatyczny defibrylator zewnętrzny. "Po dotarciu na miejsce lekarz wraz z ratownikiem HZS kontynuowali zaawansowane zabiegi resuscytacyjne, wykorzystując również defibrylator. Pomimo podjętych działań nie udało się przywrócić czynności życiowych, a lekarz stwierdził zgon mężczyzny" - przekazali słowaccy ratownicy.

Redakcja poleca

Ciało turysty zostało przetransportowane śmigłowcem do Starego Smokowca i przekazane słowackiej policji. To drugi śmiertelny przypadek w rejonie Rysów w ciągu dwóch dni. We wtorek po polskiej stronie Tatr, na szlaku na Rysy, zmarł zagraniczny turysta, u którego doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Mimo szybkiego podjęcia resuscytacji oraz działań ratowników TOPR jego życia nie udało się uratować.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET