Tragiczne wieści. Kolejny kataklizm w Grecji. Ulice jak rzeki
Po przejściu fali katastrofalnych pożarów Grecja walczy z powodziami. Burza w zachodniej i centralnej części kraju zamieniła ulice miast w rwące potoki. Grecka straż pożarna poinformowała o pierwszej ofierze śmiertelnej pogodowego armagedonu.
Powódź nawiedziła zachodnią i centralną część Grecji. Trwające od poniedziałku (4.09) ulewne deszcze zalały wiele domów i dróg. Jak podaje Reuters, greckie służby ratunkowe otrzymują setki telefonów z prośbą o odpompowanie wody z zalanych pomieszczeń. Władze wysłały SMS-owe alerty na telefony komórkowe mieszkańców z terenów zagrożonych powodzią, apelując, aby ze względu na groźną pogodę ograniczyli przemieszczanie się.
Wielka powódź w Grecji. Jedna osoba zginęła
We wtorek grecka straż pożarna przekazała smutną informację o śmierci mężczyzny. – Zginął po zawaleniu się ściany w pobliżu miasta Wolos, prawdopodobnie z powodu złej pogody – powiedział strażak, cytowany przez agencję Reutera. Lokalne media podały, że ściana zawaliła się, gdy mężczyzna, który jest hodowcą krów, usiłował dotrzeć do swoich zwierząt.
Grecka służba pogodowa podała, że we wtorek i środę w regionie Tesalia spadnie około 650–700 mm deszczu, a w środkowo-greckim mieście Karditsa – 550–600 mm.
Ekstremalna powódź następuje po rekordowych pożarach, które nawiedziły Grecję w ciągu ostatnich kilku tygodni. Niektóre z nich gaszono przez ponad dwa tygodnie. Żywioł niszczył rozległe połacie lasów i pól uprawnych. W pożarach zginęło ponad 20 osób.
- Incydent na granicy polsko-białoruskiej. Straż Graniczna alarmuje
- 15-letni Polak zginął w Anglii. To, co zrobili policjanci, dosłownie przeraża
- Koszmarna śmierć 36-letniego turysty z Polski. Zginął na oczach znajomych
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET