Tragiczny finał wizyty w parku trampolin. Nie żyje 10-latek
W parku trampolin w amerykańskim stanie Kalifornia rozegrał się prawdziwy dramat. 10-latek wdał się tam w bójkę z rówieśnikiem, w jej wyniku chłopiec upadł i doznał poważnych obrażeń. Zmarł w szpitalu kilka dni później. Sprawę bada policja i lokalna prokuratura.
Dzień, który miał być przepełniony zabawą w parku trampolin zakończył się tragicznie dla 10-latka. Według NBC News Anthony Duran wdał się w bójkę z rówieśnikiem. "Podczas krótkiego konfliktu fizycznego dziecko i straciło przytomność".
Na miejsce wezwano służby i ratowników medycznych, w stanie krytycznym 10-latek został przetransportowany do regionalnego centrum urazowego. Niestety lekarzom nie udało się go uratować, zmarł kilka dni później w wyniku poniesionych obrażeń. Biuro koronera hrabstwa Merced w Kalifornii w Stanach Zjednoczonych zabezpieczyło ciało. Dokładną przyczynę śmierci ma wyjaśnić sekcja zwłok.
10-latek zmarł po wizycie w parku trampolin. Sprawę bada policja
Policja współpracuje z biurem prokuratora okręgowego, aby wyjaśnić dokładne przyczyny i okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Na ten moment nie wiadomo, czy komuś zostaną postawione zarzuty. W oficjalnym komunikacie przekazano, że policja zabezpieczyła monitoring i przesłuchała ponad 30 świadków zdarzenia.
Park trampolin Rockin'Jump wydał oświadczenie, w którym napisano: "Jesteśmy głęboko zasmuceni tragicznym incydentem, który miał miejsce w naszym parku w Kalifornii. Nasze serca są z rodziną i przyjaciółmi zmarłego, wspieramy ich w tym trudnym czasie". W oświadczeniu podkreślono też, że "bezpieczeństwo gości jest priorytetem. Powołano też specjalny zespół, który współpracuje z władzami, aby wyjaśnić tę tragedię".
RadioZET.pl/NBC News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET