`

Tragiczny wypadek na Węgrzech. Jest decyzja sądu ws. kierowcy autokaru

2 min. czytania
18.08.2026 15:34
Obserwuj nas na Google

Jak przekazał PAP rzecznik prasowy prokuratury regionu Borsod-Abauj-Zemplen, kierowca autobusu, który zdaniem śledczych doprowadził do wypadku z polskimi pielgrzymami na Węgrzech, trafi na 30 dni do aresztu. W katastrofie autokaru, który wracał z pielgrzymki, zginęło 12 osób.

Autokar po wypadku na Węgrzech
fot. PAP/EPA/ZOLTAN MATHE

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co zdecydował węgierski sąd ws. polskiego kierowcy autokaru.
  • Dlaczego kierowca został aresztowany na Węgrzech.
  • Jakie działania podjęła Prokuratura Okręgowa w Krośnie.

Węgierski sąd zdecydował ws. kierowcy polskiego autokaru

Według informacji przekazanych przez rzecznika prasowego prokuratury regionu Borsod-Abauj-Zemplen Tamasa Barko we wtorek po południu podczas posiedzenia sądu w Miszkolcu na Węgrzech podjęto decyzję ws. kierowcy autobusu z pielgrzymami z Polski. Zdecydowano o areszcie dla mężczyzny, który potrwa 30 dni. Ponadto Prokuratura Okręgowa w Krośnie w związku z tragedią wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym.

„Kierowca nie był w stanie zapewniającym bezpieczne prowadzenie pojazdu; zasnął z powodu zmęczenia, w wyniku czego autobus zjechał z jezdni w prawo przez pas awaryjny, a następnie przewrócił się na bok na skarpie przy autostradzie” - przekazała w oświadczeniu opublikowanym wcześniej węgierska prokuratura. W oświadczeniu przypomniano o tym, że wcześniej kierowca został zatrzymany przez policję i przesłuchany w charakterze podejrzanego o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmierci wielu osób. Według prokuratury istnieje ryzyko ucieczki podejrzanego, jego ukrycia się lub utrudniania postępowania dowodowego. Stąd wniosek o areszt tymczasowy.

Redakcja poleca

Tragiczny wypadek z pielgrzymami z Polski

Do wypadku doszło w niedzielę ok. godziny 1.00 na autostradzie M3 w rejonie miejscowości Mezoekeresztes w północno-wschodniej części Węgier. W autokarze znajdowało się 59 obywateli Polski. To 57 pasażerów i dwóch kierowców, którzy wracali z pielgrzymki w Bośni i Hercegowinie. W tragedii zginęło 12 osób, a 10 osób w ciężkim stanie trafiło do szpitali. 37 pozostałych pasażerów odniosło lekkie rany. Wszyscy spośród ofiar śmiertelnych to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego. Także stamtąd pochodziła większość pielgrzymów. Dwie osoby to mieszkańcy Małopolski.

Jak poinformowała Polską Agencję Prasową węgierska policją, sekcje zwłok ofiar powinny zakończyć się w piątek. Wtedy będzie można przetransportować je do Polski. W poniedziałkowy wieczór na lotnisku w Rzeszowie-Jasionce wylądował samolot z pierwszą grupą Polaków, którzy zostali poszkodowani w wypadku. To 21 osób. Pięć z nich trafiło do szpitali, a 16 osób wróciło do domów.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET