Trump chce "uczynić Iran ponownie wielkim". Prezydent USA zapowiada: nie będzie żadnej umowy

2 min. czytania
06.03.2026 15:39
Obserwuj nas na Google

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w piątek, że nie zaakceptuje żadnego układu z Iranem poza "bezwarunkową kapitulacją". Raz jeszcze podkreślił, że nowy przywódca Iranu musi być akceptowalny dla Stanów Zjednoczonych.

Donald Trump
fot. Alex Brandon/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Donald Trump ogłosił, że nie będzie żadnej umowy z Iranem bez bezwarunkowej kapitulacji, podkreślając chęć przywrócenia Iranu do gospodarczej świetności.
  • Podczas rozmowy z portalem Axios Trump zaznaczył, że chce być osobiście zaangażowany w wybór nowego przywódcy Iranu, podobnie jak to było w Wenezueli.
  • Trump krytykuje możliwość objęcia władzy przez Modżtabę Chameneia, syna zmarłego przywódcy, uważając go za nieodpowiedniego lidera, i domaga się wyboru kogoś, kto przywróci pokój w Iranie.

Trump zabrał głos ws. Iranu

"Nie będzie żadnej umowy z Iranem poza BEZWARUNKOWĄ KAPITULACJĄ! Po tym, a także po wyborze WSPANIAŁEGO I AKCEPTOWALNEGO Przywódcy (Przywódców), my i wielu naszych wspaniałych i bardzo odważnych sojuszników i partnerów będziemy niestrudzenie pracować, aby przywrócić Iran znad krawędzi zagłady, czyniąc go gospodarczo większym, lepszym i silniejszym niż kiedykolwiek wcześniej" - napisał Trump na swojej platformie społecznościowej Truth Social.

"IRAN BĘDZIE MIAŁ WIELKĄ PRZYSZŁOŚĆ. »UCZYŃMY IRAN PONOWNIE WIELKIM (MIGA!)«" - dodał amerykański prezydent.

Donald Trump chce być zaangażowany w wybór nowego przywódcy Iranu

Trump już w czwartek w rozmowie z portalem Axios podkreślał, że musi być osobiście zaangażowany w wybór nowego przywódcy Iranu, tak jak było to w przypadku Wenezueli. Przyznał, że Modżtaba Chamenei, syn zabitego przywódcy Alego Chameneia, najprawdopodobniej przejmie władzę po ojcu, jednak oświadczył, że jest to dla niego nie do przyjęcia.

Redakcja poleca

- Tracą czas. Syn Chameneia to przeciętniak. Muszę być zaangażowany w wyznaczenie, tak jak w przypadku Delcy (Rodriguez) w Wenezueli - powiedział. Donald Trump stanowczo podkreślił, że nie zaakceptuje nowego lidera, który będzie kontynuował politykę Chameneia. Jego zdaniem zmusiłoby to USA do ponownej wojny "za pięć lat". - Syn Chameneia jest dla mnie nie do zaakceptowania. Chcemy kogoś, kto przywróci w Iranie harmonię i pokój - dodał amerykański prezydent.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET