Trump chce włączyć niepodległe państwo jako 51. stan USA? "Świetny pomysł"
Donald Trump stwierdził w mediach społecznościowych, że "to świetny pomysł", aby północny sąsiad USA stał się 51. amerykańskim stanem. Według prezydenta-elekta Amerykanie łożą na Kanadę ogromne pieniądze.
- Donald Trump napisał w mediach społecznościowych, że wielu Kanadyjczyków chce, by ich państwo stało się 51. stanem USA
- Prezydent-elekt dodał, że USA "łożą na Kanadę ponad 100 mln dol. rocznie", choć trudno wytłumaczyć tę liczbę
- Wpis może być nie tylko żartem, ale również komentarzem do napiętej sytuacji politycznej w Kanadzie
Donald Trump o stworzeniu 51. stanu USA: "To świetny pomysł"
Donald Trump zaskoczył wpisem w mediach społecznościowych. "Wielu Kanadyjczyków chce, żeby Kanada stała się 51. stanem. Znacznie zaoszczędzą na podatkach i ochronie militarnej. Myślę, że to świetny pomysł. 51 stan!!!" - napisał na swojej platformie Truth przyszły prezydent USA. Dodał, że "nikt nie umie wytłumaczyć, dlaczego łożymy na Kanadę ponad 100 mln dol. rocznie", choć trudno stwierdzić, skąd wzięła się ta kwota, skoro deficyt USA w bilansie handlowym z Kanadą wynosi aż ok. 40 mld dolarów.
Wpis Trumpa ma najpewniej wyłącznie charakter humorystyczny, ale może być traktowany jako komentarz do napiętej sytuacji politycznej w Kanadzie. Premier Justin Trudeau, z którym politycznie i światopoglądowo nie jest Trumpowi po drodze, mierzy się m.in. z rezygnacją ministry finansów i wicepremierki Chrystii Freeland, która skrytykowała rząd na kilka godzin przed swoim wystąpieniem w parlamencie na temat kluczowego oświadczenia budżetowego. Napięcia polityczne między dwoma najpotężniejszymi politykami Kanady narastały od miesięcy, a liberałowie wydają się być skazani na porażkę w wyborach, które muszą się odbyć do przyszłej jesieni.
Trump po raz pierwszy miał złożyć niecodzienną propozycję w trakcie rozmowy z Justinem Trudeau w listopadzie. Doszło do tego po tym, gdy zagroził Kanadzie nałożeniem 25-procentowego cła, jeśli ta nie powstrzyma nielegalnej migracji i przemytu narkotyków. Prezydent-elekt miał zażartować, że jeśli kanadyjska gospodarka nie jest w stanie tego dokonać, to powinna zostać jednym ze stanów USA, a Trudeau zostałby gubernatorem.
Kanada włączona do USA? To praktycznie niemożliwe
Propozycja Trumpa zapewne nie byłaby przez większość osób traktowana poważnie, a co dopiero jakkolwiek rozpatrywana. Na Globalnej Północy tego typu przetasowania to zamierzchła przeszłość. Kanada, jako była kolonia brytyjska, uważa swoją niepodległość za niezwykle cenną. Nie istnieją żadne przesłanki polityczne, gospodarcze ani społeczne, by istniał choćby cień szansy na proponowany przez prezydenta-elekta scenariusz.
Rozpatrując sprawę na gruncie teoretycznym i ciekawostkowym - tym bardziej że Donald Trump z jakiegoś powodu stwierdził, że większość Kanadyjczyków chce włączenia do USA - warto zaznaczyć, że naród ten ceni odrębność i różnice między swoim krajem a mniejszymi od niego Stanami Zjednoczonymi, w tym system opieki zdrowotnej, regulacje dotyczące broni czy politykę społeczną. Kanada ma inny system prawny oparty na tradycji common law. Kanadyjczycy mają nadal silne powiązania z Wielką Brytanią, system parlamentarno-gabinetowy i dwujęzyczność (angielski i francuski). Propozycja włączenia jej do jakiegokolwiek innego państwa budziłoby sprzeciw zwłaszcza w Quebecu, gdzie silne są ruchy na rzecz ochrony odrębności kulturowej.
Integracja wymagałaby ogromnych zmian w konstytucji USA, jak i w systemie politycznym obu państw. Według konstytucji USA Kongres może dopuścić do Unii nowe stany, nigdy jednak nie mogą być tworzone lub powstawać nowe stany na obszarze, którym włada już inny stan. Terytorium USA obejmuje 50 stanów i Dystrykt Kolumbii (ze stolicą państwa, Waszyngtonem), ale też terytoria zależne: Portoryko, Guam, Wyspy Dziewicze Stanów Zjednoczonych, Samoa Amerykańskie i Mariany Północne.
Źródło: Radio ZET/Truth Social - Donald Trump
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET