`

„Będę bombardować, to lepsze nastawienie”. Mocne słowa Trumpa tuż przed negocjacjami

2 min. czytania
21.04.2026 15:55
Obserwuj nas na Google

- Spodziewam się, że będę bombardować, ponieważ uważam, że to lepsze nastawienie - zagroził Iranowi prezydent USA Donald Trump. Odbywa się to w czasie, gdy w Islamabadzie rozpoczynają się rozmowy pokojowe między stronami wojny na Bliskim Wschodzie. Teheran podkreśla, że nie akceptuje negocjacji „pod groźbami USA”, zarzucając Trumpowi, że chce przekształcić stół negocjacyjny w „stół kapitulacji”.

Prezydent USA Donald Trump
fot. Julia Demaree Nikhinson/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie stanowisko zajął Donald Trump wobec negocjacji z Iranem.
  • Które osoby reprezentują USA w rozmowach z Iranem w Islamabadzie.
  • Dlaczego Irańczycy zwlekali z wysłaniem zespołu negocjacyjnego.
  • Co może skłonić Trumpa do przedłużenia terminu zawieszenia broni.

Prezydent USA Donald Trump we wtorek w telewizji CNBC powiedział, że spodziewa się, iż będzie bombardował Iran, jeśli stronom nie uda się zawrzeć porozumienia. Wcześniej zapowiedział, że uznaje środowy wieczór za koniec zawieszenia broni.

- Spodziewam się, że będę bombardować, ponieważ uważam, że to lepsze nastawienie - powiedział Trump. Dodał, że Amerykanie są gotowi do działania. - Chcę zawrzeć najlepsze porozumienie, nie spieszy mi się - podkreślił. Jednocześnie ocenił, że Irańczycy nie mają wyjścia i muszą negocjować.

Wcześniej  Trump także groził, że jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia, wojska USA rozpoczną nową kampanię bombardowań irańskich mostów i elektrowni.

Rozmowy pokojowe w Islamabadzie

Dwutygodniowe zawieszenie broni dobiega końca we wtorek w nocy, ale Trump oświadczył, że uznaje środowy wieczór za termin zakończenia rozejmu. Wiceprezydent USA J.D. Vance wyruszy we wtorek rano do Pakistanu na rozmowy z Iranem na temat porozumienia w sprawie zakończenia wojny - poinformował portal Axios, powołując się na źródła we władzach USA. Do Islamabadu udadzą się też wysłannicy prezydenta Donalda Trumpa: Steve Witkoff i Jared Kushner.

Według Axios w Białym Domu przez cały poniedziałek czekano na sygnał z Teheranu o wysłaniu irańskiego zespołu negocjacyjnego do Islamabadu. Źródło przekazało, że Irańczycy zwlekali, ponieważ Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej naciska na negocjatorów, aby zajęli bardziej stanowcze stanowisko. Mieli nalegać, by nie prowadzić żadnych rozmów, dopóki nie zakończy się blokada irańskich portów ze strony USA. Irański zespół negocjatorów czekał na zgodę od najwyższego przywódcy, który - według źródła - dał zielone światło w nocy z poniedziałku na wtorek. Negocjatorzy z Pakistanu, Egiptu i Turcji apelowali do Irańczyków, by przybyli na spotkanie.

Choć zawarcie pełnego porozumienia w tak krótkim czasie byłoby trudne, Trump może zgodzić się na przedłużenie terminu, jeśli pojawią się oznaki postępu - napisał Axios. W poniedziałek przewodniczący parlamentu Iranu, Mohammad Bagher Ghalibaf, oświadczył, że Teheran nie akceptuje negocjacji „pod groźbami USA”. Jednocześnie zarzucił Trumpowi, że chce przekształcić stół negocjacyjny w „stół kapitulacji”.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET