`

Trump naciska na Ukrainę, ale milczy ws. rosyjskich ataków na amerykański biznes

2 min. czytania
14.10.2026 19:04
Obserwuj nas na Google

Administracja Donalda Trumpa wstrzymuje się od publicznego potępienia narastających rosyjskich ataków na obiekty amerykańskich firm w Ukrainie. Jednocześnie naciska na Kijów w sprawie wstrzymania uderzeń w rosyjskie rafinerie - donosi w środę CNN.

Donald Trump
fot. RS/MPI / Capital pictures / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie amerykańskie firmy zostały zaatakowane w Ukrainie przez Rosję.
  • Dlaczego administracja Trumpa milczy w sprawie ataków na amerykańskie firmy.
  • Co mówi Amerykańska Izba Handlowa o wpływie ataków na amerykański biznes.
  • Dlaczego Waszyngton grozi Ukrainie ograniczeniem współpracy.

Administracja Trumpa milczy ws. tych ataków Rosji 

W ostatnich miesiącach rosyjskie rakiety i drony uszkodziły obiekty należące do znanych amerykańskich marek, w tym Coca-Coli, PepsiCo, McDonald's czy Oreo. „To bezpośrednie uderzenia i nie widzimy żadnej reakcji ze strony Białego Domu. Musimy położyć temu kres, ponieważ to amerykańskie interesy, amerykańskie pieniądze i amerykańscy inwestorzy ponoszą straty i stają się celami ataków” - przekazał stacji Andy Hunder, szef Amerykańskiej Izby Handlowej w Ukrainie (AmCham). Dodał, że Rosja wysyła w ten sposób jednoznaczny sygnał, celując w amerykański kapitał.

CNN przypomina, że na początku września dron uderzył w fabrykę Coca-Coli pod Kijowem, a pod koniec miesiąca zniszczony został magazyn logistyczny sieci McDonald's w obwodzie kijowskim, co zmusiło restauracje tej sieci na Ukrainie do ograniczenia menu. Wołodymyr Zełenski określił te ataki jako „jasny sygnał z Rosji dla Ameryki”. Pod koniec sierpnia zniszczony został również zakład produkcyjny PepsiCo w obwodzie mikołajowskim.

Według rozmówców CNN amerykański biznes w Ukrainie jest podzielony w kwestii publicznego nagłaśniania zniszczeń. Część firm obawia się dalszych ataków lub konsekwencji politycznych, podczas gdy inne domagają się zdecydowanej reakcji Waszyngtonu. Amerykańska Izba Handlowa wysłała w zeszłym miesiącu wniosek o spotkanie ze specjalnymi wysłannikami Białego Domu - Steve'em Witkoffem oraz Jaredem Kushnerem - jednak apel pozostał bez odpowiedzi.

Redakcja poleca

USA grożą Ukrainie?

Brak publicznego potępienia ze strony administracji Trumpa w ocenie CNN kontrastuje z jej ostrymi upomnieniami pod adresem Kijowa za uderzenia w rosyjską infrastrukturę energetyczną. Trump publicznie wiązał ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie ze wzrostem cen paliw na rynkach światowych.

Według źródeł stacji Waszyngton groził nawet Kijowowi ograniczeniem dzielenia się danymi wywiadowczymi oraz wstrzymaniem dostaw amunicji, jeśli te uderzenia nie ustaną. Pytany o sprawę przedstawiciel Białego Domu oświadczył jedynie, że prezydent Trump „chce całkowitego zakończenia wojny, aby położyć kres bezsensownemu zabijaniu”, a Stany Zjednoczone pozostają „jedynym krajem na świecie”, który może odegrać konstruktywną rolę w doprowadzeniu obu stron do porozumienia pokojowego.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET