`

Trump podsyca plotki. "Zebrałem duże kwoty". Media piszą o zmianie konstytucji

2 min. czytania
28.01.2025 11:50
Obserwuj nas na Google

Donald Trump na dorocznej konferencji republikańskich członków Izby Reprezentantów przyznał, że zebrał bardzo duże kwoty na kolejną kampanię. W swoim stylu zaznaczył, że nie jest pewny na 100 proc., że nie będzie mógł ich wykorzystać dla siebie, podsycając pogłoski o jego zakusach na trzecią kadencję.

USA. Trzecia kadencja Donalda Trumpa?
fot. Mark Schiefelbein/Associated Press/East News
  • Donald Trump zasugerował, że może nie skończyć prezydentury po dwóch kadencjach
  • Wcześniej członek Izby Reprezentantów zapowiedział projekt rezolucji, pozwalający Trumpowi na trzecią kadencję
  • CNN zauważa, że taka zmiana będzie niezwykle trudna do przeprowadzenia

USA. Trzecia kadencja Donalda Trumpa?

- Zebrałem duże kwoty na następną kampanię wyborczą. Zakładam, że nie mogę wykorzystać ich na swoją kampanię, ale nie jestem tego pewien na 100 proc." - powiedział Donald Trump podczas dorocznej konferencji republikańskich członków Izby Reprezentantów. - Nie jestem pewien, czy mogę kandydować ponownie, Mike - zwrócił się do przewodniczącego Izby, Mike'a Johnsona.

Warto przypomnieć, że kilka dni temu republikański członek Izby Reprezentantów Andy Ogles przedstawił projekt rezolucji, mającej na celu umożliwienie prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi ubiegania się o trzecią kadencję w Białym Domu - poinformował w piątek portal Axios. - My, jako ustawodawcy i jako stany, musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby go wesprzeć - stwierdził deputowany ze stanu Tennessee, cytowany przez portal CNBC.

Redakcja poleca

Sam Trump zresztą nie po raz pierwszy czyni takie aluzje. W ubiegłym tygodniu prezydent USA oświadczył już, że największym zaszczytem dlań będzie "służyć nie raz, ale dwa lub trzy razy”. Jak zauważyli dziennikarze CNN, podsyciło to plotki o rzekomych zakusach Trumpa na trzecią kadencję.

Potrzebna zmiana konstytucji

Jak zauważa CNN, chociaż Ogles chciałby zmiany konstytucji, to wprowadzenie takiej reformy byłoby bardzo trudne. Formalne wniesienie poprawki wymaga dwóch trzecich głosów w Izbie Reprezentantów i Senacie, tymczasem Republikanie nie mają wystarczającej liczby miejsc, aby ją przegłosować.

Drugą możliwością jest konwencja konstytucyjna, która jednak odbyła się ostatnio w XVIII wieku. Żadna z 27 poprawek do Konstytucji Stanów Zjednoczonych nie została zainicjowana przez konwencję konstytucyjną - przypomina na swojej stronie amerykańskie archiwum państwowe National Archives. Następnie zaś musiałaby nastąpić ratyfikacja poprawki, co wymagałoby zatwierdzenia jej przez co najmniej 38 stanów.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET