`

Trump rozmawiał z prezydentem Kolumbii po raz pierwszy, odkąd groził mu atakiem

2 min. czytania
08.01.2026 02:41
Obserwuj nas na Google

Prezydent USA Donald Trump poinformował, że przeprowadził rozmowę telefoniczną z prezydentem Kolumbii Gustavo Petro i zaprosił go do Białego Domu. Była to ich pierwsza rozmowa, odkąd Trump zasugerował, że może dokonać w Kolumbii podobnej interwencji jak w Wenezueli.

Gustavo Petro, Donald Trump
fot. Federico Parra/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie informacje wymienił Trump w rozmowie z Petro
  • Dlaczego Kolumbia jest ważnym partnerem dla USA
  • Co Petro powiedział o możliwości ataku USA na Kolumbię
  • Jakie są potencjalne konsekwencje ataku USA na Wenezuelę

Trump i Petro: Rozmowa o narkotykach

Trump napisał na platformie społecznościowej Truth Social, że Petro zadzwonił do niego, by „wyjaśnić sytuację z narkotykami i inne różnice zdań, jakie mieliśmy”.

„Doceniam jego telefon i ton, i oczekuję spotkania z nim w bliskiej przyszłości. Trwają ustalenia pomiędzy sekretarzem stanu Markiem Rubio a szefową dyplomacji Kolumbii. Spotkanie będzie miało miejsce w Białym Domu w Waszyngtonie” – oświadczył prezydent USA.

Informację o rozmowie podała również agencja AFP, powołując się na MSZ w Bogocie. Kolumbijskie media poinformowały, powołując się na źródła w miejscowej administracji, że rozmowa trwała około 15 minut.

Dlaczego USA potrzebuje Kolumbii

Kolumbia jest tradycyjnie ważnym sojusznikiem gospodarczym i wojskowym USA, ale obecnie relacje pomiędzy obu krajami są bardzo napięte. Petro krytykował gromadzenie przez USA sił w regionie Ameryki Łacińskiej, ataki na domniemane łodzie przemytnicze, jak również uderzenie na Wenezuelę i pojmanie jej przywódcy Nicolasa Maduro.

Po ataku na Wenezuelę Trump oświadczył natomiast, że Petro „musi uważać na swój tyłek”. Zarzucił mu, że „ma fabryki kokainy” i „wysyła ją do Stanów Zjednoczonych”. Powiedział również, że operacja w Kolumbii podobna do tej w Wenezueli wydaje mu się „dobrym pomysłem”. Wcześniej sugerował, że może dokonać ataku na fabryki narkotyków w Kolumbii.

Petro o groźbach USA: „Chwycę za broń”

Petro, lewicowy polityk, który dawniej działał w organizacji partyzanckiej, oświadczył w poniedziałek, że jest gotów „ponownie chwycić za broń” w przypadku ataku USA na jego kraj. Wielokrotnie podkreślał również, że jego rząd walczy z produkcją i przemytem kokainy.

Konsekwencje ataku na Wenezuelę

Wiceminister spraw zagranicznych Kolumbii Mauricio Jaramillo ocenił wcześniej w środę w rozmowie z agencją AFP, że atak sił USA na Wenezuelę i pojmanie jej przywódcy Nicolasa Maduro mogą doprowadzić do bezprecedensowej „katastrofy” w Ameryce Łacińskiej.

– Jeśli dojdzie do kryzysu humanitarnego na dużą skalę, jego wpływ i wywołane nim zniszczenie będzie niemożliwe do powstrzymania (...) Mówimy o katastrofie, jakiej Ameryka Łacińska nigdy nie zaznała – powiedział Jaramillo.

Siły amerykańskie przeprowadziły 3 stycznia uderzenia na cele w Caracas i innych miastach Wenezueli. W czasie operacji komandosi schwytali Maduro i jego żonę Cilię Flores. Para została przewieziona do USA, gdzie sąd federalny w Nowym Jorku postawił im w poniedziałek zarzuty, w tym dotyczące uczestnictwa w „zmowie narkoterrorystycznej”. Oskarżeni nie przyznali się do winy.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET