Trump spotka się z amerykańskimi generałami. "Groźba wycofania wojsk USA z Europy"

2 min. czytania
30.09.2025 13:53
Obserwuj nas na Google

We wtorek w Quantico odbędzie się bezprecedensowe spotkanie prezydenta Donalda Trumpa, sekretarza obrony Pete’a Hegsetha i ponad setki dowódców wojsk amerykańskich. Według ekspertów narada może oznaczać zwrot w strategii USA i redukcję obecności w Europie. "To narada bez precedensu" – ocenia gen. Stanisław Koziej w rozmowie z Wirtualną Polską.

fot. MANDEL NGAN/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Donald Trump i Pete Hegseth organizują spotkanie z dowódcami wojsk USA 30 września w Quantico, gdzie omówią wizję 'etosu wojownika' i zmiany w amerykańskim wojsku.
  • Pentagon rozważa wycofanie części sił z Europy, co wzbudza niepokój sojuszników wobec rosyjskich zagrożeń, skupiając się na obronie USA i rywalizacji z Chinami.
  • Gen. Stanisław Koziej ocenił, że polityka Trumpa dąży do izolacjonizmu i elastycznego reagowania, co może prowadzić do redukcji wojsk USA w Europie.

Donald Trump zbierze dowódców w Quantico

30 września w Quantico dojdzie do spotkania wysokich rangą dowódców wojsk USA z całego świata z władzami państwowymi. W naradzie wezmą udział także Donald Trump i Pete Hegseth, sekretarz obrony USA i inicjator rozmów. W wydarzeniu może uczestniczyć nawet tysiąc gości.

Dowódcom nie podano przyczyny zebrania, co wywołało spekulacje i obawy o bezpieczeństwo gromadzenia całego dowództwa w jednym miejscu. Według mediów Hegseth ma wygłosić przemówienie o "etosie wojownika", nowej wizji resortu i standardach w armii.

Pentagon zmienia priorytety. Ograniczenie wojsk USA w Europie? 

"Washington Post" podał, że Pentagon planuje wycofanie części sił z Europy i połączenie dowództw, co budzi niepokój sojuszników w obliczu wojny Rosji z Ukrainą i rosyjskich incydentów w przestrzeni powietrznej NATO.

Według amerykańskich źródeł wojskowych nowa Strategia Obrony Narodowej koncentruje się na zagrożeniach dla terytorium USA, ograniczając rywalizację z Chinami i marginalizując rolę Ameryki w Europie i Afryce.

Gen. Koziej: "Trump wybiera izolacjonizm"

To narada bez precedensu. Na pewno czeka nas coś ciekawego, nowego w amerykańskiej myśli strategicznej. Być może to, co już wcześniej Trump zapowiadał. Bardziej kierunek na izolacjonizm, a nie na otwarcie – ocenił w rozmowie z WP gen. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Zdaniem generała możliwa jest redukcja obecności USA w Europie. - Trump będzie chciał ściągnąć więcej wojsk do Stanów Zjednoczonych, aby móc reagować elastycznie, a nie być porozrzucanym na świecie - dodał.

Trump prowadzi "politykę krótkowzroczną"

Koziej zwrócił uwagę, że nowa doktryna wojskowa wpisuje się w filozofię Trumpa: brak trwałych zobowiązań i skupienie na doraźnych interesach USA. Może to oznaczać wzmocnienie obecności w rejonie Pacyfiku kosztem Europy.

Polityka wojskowa powinna być bardziej strategiczna. Są dalekosiężne cele i w stosunku do nich powinno się ukierunkowywać działania. A nie tylko na to, co jest teraz potrzebne – zaznaczył były szef BBN.

Generał podkreślił, że wojsko powinno jasno przedstawiać politykom konsekwencje ich decyzji. - Mądrzy politycy powinni uwzględniać opinie wojskowych. Chociaż nie sądzę, by to zmieniło podejście Trumpa. Amerykański prezydent pokazuje, że jest konsekwentny i bezwzględny w swojej polityce i nie liczy się z innymi - powiedział Koziej.

Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET