Trump spotka się z amerykańskimi generałami. "Groźba wycofania wojsk USA z Europy"
We wtorek w Quantico odbędzie się bezprecedensowe spotkanie prezydenta Donalda Trumpa, sekretarza obrony Pete’a Hegsetha i ponad setki dowódców wojsk amerykańskich. Według ekspertów narada może oznaczać zwrot w strategii USA i redukcję obecności w Europie. "To narada bez precedensu" – ocenia gen. Stanisław Koziej w rozmowie z Wirtualną Polską.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Donald Trump i Pete Hegseth organizują spotkanie z dowódcami wojsk USA 30 września w Quantico, gdzie omówią wizję 'etosu wojownika' i zmiany w amerykańskim wojsku.
- Pentagon rozważa wycofanie części sił z Europy, co wzbudza niepokój sojuszników wobec rosyjskich zagrożeń, skupiając się na obronie USA i rywalizacji z Chinami.
- Gen. Stanisław Koziej ocenił, że polityka Trumpa dąży do izolacjonizmu i elastycznego reagowania, co może prowadzić do redukcji wojsk USA w Europie.
Donald Trump zbierze dowódców w Quantico
30 września w Quantico dojdzie do spotkania wysokich rangą dowódców wojsk USA z całego świata z władzami państwowymi. W naradzie wezmą udział także Donald Trump i Pete Hegseth, sekretarz obrony USA i inicjator rozmów. W wydarzeniu może uczestniczyć nawet tysiąc gości.
Dowódcom nie podano przyczyny zebrania, co wywołało spekulacje i obawy o bezpieczeństwo gromadzenia całego dowództwa w jednym miejscu. Według mediów Hegseth ma wygłosić przemówienie o "etosie wojownika", nowej wizji resortu i standardach w armii.
Pentagon zmienia priorytety. Ograniczenie wojsk USA w Europie?
"Washington Post" podał, że Pentagon planuje wycofanie części sił z Europy i połączenie dowództw, co budzi niepokój sojuszników w obliczu wojny Rosji z Ukrainą i rosyjskich incydentów w przestrzeni powietrznej NATO.
Według amerykańskich źródeł wojskowych nowa Strategia Obrony Narodowej koncentruje się na zagrożeniach dla terytorium USA, ograniczając rywalizację z Chinami i marginalizując rolę Ameryki w Europie i Afryce.
Gen. Koziej: "Trump wybiera izolacjonizm"
To narada bez precedensu. Na pewno czeka nas coś ciekawego, nowego w amerykańskiej myśli strategicznej. Być może to, co już wcześniej Trump zapowiadał. Bardziej kierunek na izolacjonizm, a nie na otwarcie – ocenił w rozmowie z WP gen. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Zdaniem generała możliwa jest redukcja obecności USA w Europie. - Trump będzie chciał ściągnąć więcej wojsk do Stanów Zjednoczonych, aby móc reagować elastycznie, a nie być porozrzucanym na świecie - dodał.
Trump prowadzi "politykę krótkowzroczną"
Koziej zwrócił uwagę, że nowa doktryna wojskowa wpisuje się w filozofię Trumpa: brak trwałych zobowiązań i skupienie na doraźnych interesach USA. Może to oznaczać wzmocnienie obecności w rejonie Pacyfiku kosztem Europy.
Polityka wojskowa powinna być bardziej strategiczna. Są dalekosiężne cele i w stosunku do nich powinno się ukierunkowywać działania. A nie tylko na to, co jest teraz potrzebne – zaznaczył były szef BBN.
Generał podkreślił, że wojsko powinno jasno przedstawiać politykom konsekwencje ich decyzji. - Mądrzy politycy powinni uwzględniać opinie wojskowych. Chociaż nie sądzę, by to zmieniło podejście Trumpa. Amerykański prezydent pokazuje, że jest konsekwentny i bezwzględny w swojej polityce i nie liczy się z innymi - powiedział Koziej.
Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET