Trump straszy mieszkańców Nowego Jorku. "Ludzie będą uciekać"
- Ludzie będą uciekać przed komunizmem w Nowym Jorku - powiedział w środę prezydent USA Donald Trump, odnosząc się do wyników wtorkowych wyborów burmistrza tej metropolii, w których wygrał kandydat Partii Demokratycznej, socjalista Zohran Mamdani.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Zohran Mamdani, określający się jako "demokratyczny socjalista", wygrał wybory na burmistrza Nowego Jorku, uzyskując ponad 50 proc. głosów.
- Donald Trump ostro skrytykował Mamdaniego, nazywając go "komunistą" i grożąc odcięciem federalnych funduszy dla Nowego Jorku.
- Trump podczas forum w Miami ostrzegł, że wybór Mamdaniego to krok w stronę komunizmu i podkreślił różnice ideologiczne między swoją partią a Demokratami.
Zohran Mamdani zostanie burmistrzem Nowego Jorku. Trump: to komunista
Zohran Mamdani wygrał wtorkowe wybory i od początku 2026 roku obejmie urząd burmistrza Nowego Jorku. 34-letni członek legislatury stanowej i kandydat Demokratów (sam sieie określający jako "demokratycznego socjalistę") dzięki oddolnej, prowadzonej z wykorzystaniem mediów społecznościowych, kampanii oraz antyestablishmentowym hasłom zdobył ponad 50 proc. głosów, pokonując m.in. byłego gubernatora stanu Nowy Jork Andrew Cuomo.
Tego ostatniego - mimo, że także jest on członkiem Partii Demokratycznej - poparł przed wtorkowym głosowaniem sam Donald Trump. Prezydent Stanów Zjednoczonych wielokrotnie wypowiadał się o Mamdanim w negatywnym tonie, nazywając go "komunistą" i grożąc odcięciem części środków federalnych dla Nowego Jorku w przypadku jego wygranej.
W środę dołożył do tego kolejne wypowiedzi. - 5 listopada 2024 r. Amerykanie odzyskali swój rząd, odzyskaliśmy naszą suwerenność. Wczoraj [we wtorek - red.] trochę jej straciliśmy w Nowym Jorku, ale poradzimy sobie z tym, proszę się tym nie martwić - powiedział Trump podczas forum biznesowego w Miami zorganizowanego w rocznicę wygranych przez niego wyborów prezydenckich.
- Jeśli chcecie zobaczyć, co Demokraci w Kongresie chcą zrobić z Ameryką, popatrzcie na wyniki wczorajszych wyborów w Nowym Jorku, gdzie ich partia zainstalowała komunistę jako burmistrza największego miasta w kraju. Mówiłem, że nigdy nie będziemy mieć socjalisty wybranego na żadne stanowisko w naszym kraju. I miałem rację. Przeskoczyliśmy socjalistę i zamiast niego mamy komunistę. To nie wyszło zbyt dobrze - przekonywał prezydent.
"Ludzie będą uciekać przed komunizmem w Nowym Jorku"
Zaznaczył, że "od wielu lat" ostrzega, że jego "przeciwnicy są nastawieni na przekształcenie Ameryki w komunistyczną Kubę albo socjalistyczną Wenezuelę". - Demokraci są tak ekstremalni, że Miami wkrótce będzie miejscem schronienia dla tych, którzy uciekać będą przed komunizmem w Nowym Jorku. Wiecie, jak będzie? "Gdzie mieszkasz? W Nowym Jorku, ale próbuję wyjechać, bo nie chcę mieszkać w komunistycznym reżimie" - mówił.
- Po wynikach wyborów decyzja, przed którą stoją Amerykanie, nie może być prostsza: mamy wybór między komunizmem i zdrowym rozsądkiem - przekonywał prezydent USA. Oznajmił, że dopóki on jest szefem państwa, USA "nie staną się komunistyczne w żaden sposób, w żadnym kształcie ani formie". Pod koniec wystąpienia Trump, że "komuniści, marksiści, socjaliści, globaliści mieli swoją szansę i nie przynieśli niczego poza katastrofą".
- Teraz zobaczymy, jak komunista będzie sobie radził w Nowym Jorku. Zobaczymy, jak to wyjdzie. Pomożemy mu. Chcemy, by Nowy Jork odnosił sukcesy. Pomożemy mu może trochę - zapowiedział. Mamdani przekazał zaś, że Biały Dom nie kontaktował się z nim od czasu zwycięstwa. Zapewnił, że jest otwarty na rozmowę z Trumpem i że chciałby omówić z prezydentem to, jak mogliby razem pracować na rzecz nowojorczyków.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET