Trump wykona dwa telefony. To może być punkt zwrotny dla Ukrainy
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że po poniedziałkowej rozmowie telefonicznej z Władimirem Putinem skontaktuje się z Wołodymyrem Zełenskim. Biały Dom potwierdził plan rozmów. W centrum uwagi ma być sytuacja na froncie oraz handel.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy i w jakiej kolejności Trump porozmawia z Putinem i Zełenskim.
- Jak Kreml komentuje nadchodzące rozmowy z przywódcą USA.
- Co powiedział wiceprezydent USA o przyszłości amerykańskiego zaangażowania w pokój na Ukrainie.
Trump dzwoni do Putina. Rozmowa o wojnie i gospodarce
Prezydent USA przekazał w sobotę, że jego rozmowa z Władimirem Putinem odbędzie się w poniedziałek o godz. 10 czasu waszyngtońskiego (czyli o 16 czasu polskiego). Trump napisał w serwisie Truth, że tematem rozmowy będzie "zatrzymanie krwawej jatki”, która – według jego słów – pochłania tygodniowo ponad 5 tys. ofiar po obu stronach.
– Drugim tematem rozmowy będzie handel – dodał Trump, nie precyzując szczegółów.
Po zakończeniu rozmowy z Putinem amerykański prezydent ma zadzwonić do prezydenta Ukrainy. Informację tę potwierdził rzecznik Białego Domu. Jak zaznaczył, oba kontakty mają mieć charakter konsultacyjny i są częścią szerszej inicjatywy dyplomatycznej USA.
Kreml reaguje przed rozmową Trumpa z Putinem. Pieskow: "Powiedzieliśmy już wszystko”
Do zaplanowanej rozmowy Trump–Putin odniósł się rzecznik Kremla. Dmitrij Pieskow, cytowany przez agencję TASS, zaznaczył, że rozmowa "jest ważna, biorąc pod uwagę negocjacje prowadzone w Stambule”. – My już powiedzieliśmy wszystko, co mogliśmy. Przedstawiliśmy główne punkty naszego stanowiska – stwierdził Pieskow.
Podczas ubiegłotygodniowych rozmów w Turcji Rosja miała obniżyć rangę swojej delegacji, co — jak podają źródła — mogło wpłynąć na brak obecności Wołodymyra Zełenskiego. W Stambule pojawił się natomiast sekretarz stanu USA Marco Rubio, jednak nie doszło do formalnych rozmów między delegacjami.
USA: rozmowy o Ukrainie utknęły. "To nie jest nasza wojna”
Wiceprezydent USA J.D. Vance ocenił, że negocjacje dotyczące Ukrainy "utknęły w martwym punkcie”. W rozmowie cytowanej przez Kyiv Post zaznaczył, że Waszyngton oczekuje na realny sygnał gotowości do rozmów ze strony Rosji. – Jeśli Moskwa odmówi negocjacji, USA będą zmuszone powiedzieć, że to nie jest nasza wojna – oświadczył Vance.
Biały Dom nie komentuje tych słów bezpośrednio, ale źródła z administracji podkreślają, że celem Trumpa jest "próba przerwania impasu” i przywrócenia dialogu między stronami.
Źródło: Radio ZET/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET