Trump zabrał głos ws. trzeciej kadencji. Jedno zdanie rozpaliło spekulacje
Prezydent USA Donald Trump po raz kolejny odniósł się do pytania o możliwość pozostania w Białym Domu na trzecią kadencję. Choć przyznał, że konstytucja mu na to nie pozwala, nie ukrywa, że sam pomysł bardzo go intryguje. "To bardzo ciekawa sprawa" - stwierdził.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Donald Trump rozważał możliwość kandydowania na trzecią kadencję, ale konstytucja USA wyraźnie tego zabrania, co potwierdził podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One.
- Mike Johnson, spiker Izby Reprezentantów, potwierdził konstytucyjne ograniczenia i przypomniał o 22. poprawce, która wyklucza możliwość trzeciej kadencji, podkreślając trudności w jej zmianie.
- W mediach amerykańskich spekuluje się na temat potencjalnych scenariuszy obejścia ograniczeń dla Trumpa po 2028 roku, a czapki z napisem 'Trump 2028' wzmacniają te domysły.
Donald Trump o trzeciej kadencji: "To bardzo ciekawa sprawa"
Na pokładzie prezydenckiego samolotu Air Force One, w drodze do Korei Południowej, Donald Trump został ponownie zapytany o ewentualny start po trzeciej kadencji. - To bardzo ciekawa sprawa. Od wielu lat żaden prezydent nie miał lepszych notowań niż ja - powiedział dziennikarzom.
Chwilę później zaznaczył jednak, że po analizie konstytucji USA wniosek jest jasny. - Jeśli wczytać się w nią, to dość oczywiste, że nie wolno mi kandydować na trzecią kadencję. - Szkoda - dodał. - Ale mamy wielu świetnych ludzi - dopowiedział Trump, sugerując, że Partia Republikańska ma już potencjalnych następców.
Mike Johnson o konstytucyjnych ograniczeniach
Dzień wcześniej głos w sprawie zabrał Mike Johnson, spiker Izby Reprezentantów i sojusznik Trumpa w Partii Republikańskiej. - Nie widzę ścieżki prowadzącej do tego - oświadczył, odnosząc się do możliwości trzeciej kadencji obecnego prezydenta. Jak dodał, rozmawiał o tym z Trumpem. - On i ja rozmawialiśmy o ograniczeniach wynikających z konstytucji - powiedział Johnson.
Polityk przypomniał o 22. poprawce do konstytucji, która obowiązuje od 1951 roku i jasno stanowi, że nikt nie może być wybrany na urząd prezydenta więcej niż dwa razy. Wprowadzono ją po czterech kadencjach Franklina Delano Roosevelta, jedynego prezydenta w historii USA, który sprawował władzę tak długo.
Johnson przyznał, że ewentualna zmiana tego zapisu wymagałaby ratyfikacji przez większość stanów oraz 2/3 głosów w Kongresie, co - jak ocenił - byłoby procesem długotrwałym i politycznie nierealnym.
Trump o starcie w 2028 roku: "Można byłoby to zrobić, ale nie zrobię tego"
Pytany, czy w 2028 roku mógłby wystartować jako kandydat na wiceprezydenta, Trump odpowiedział bez wahania: - Można byłoby to zrobić, ale nie zrobię tego. W rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że jego zdaniem Partia Republikańska ma wielu świetnych kandydatów, w tym sekretarza stanu Marco Rubio oraz wiceprezydenta JD Vance’a.
Z kolei Agencja Associated Press zauważyła, że Trump w środowej wypowiedzi nie odniósł się do rozmów z Johnsonem na temat trzeciej kadencji. - W oparciu o to, co czytałem, najwyraźniej nie wolno mi startować ponownie. Więc zobaczymy, co się stanie - stwierdził.
Spekulacje wokół trzeciej kadencji Trump
W amerykańskich mediach od miesięcy pojawiają się sugestie dotyczące możliwych scenariuszy obejścia konstytucyjnych ograniczeń. Steve Bannon, były doradca Trumpa, w rozmowie z "The Economist” zasugerował, że istnieje plan utrzymania Trumpa w Białym Domu po 2028 roku.
Dodatkowo, jak zwraca uwagę AP, czapki z napisem "Trump 2028" są rozdawane odwiedzającym Biały Dom jako pamiątki, co tylko podsyca domysły dotyczące ambicji prezydenta. Na razie Trump nie deklaruje jednoznacznie swoich planów, jednak jego słowa – i reakcje jego otoczenia - pokazują, że temat trzeciej kadencji wciąż krąży w przestrzeni politycznej USA.
Źródło: Radio ZET/Rzeczpospolita
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET