Trump zapowiada wielki przełom. "Przekonamy się o tym w ciągu 10 dni"
Donald Trump zapowiedział, że układ pokojowy z Iranem może zostać zawarty w ciągu najbliższych 10 dni. Podczas posiedzenia inauguracyjnego Radę Pokoju zaznaczył, że Iran nie może zdobyć broni jądrowej i jest to warunek pokoju na Bliskim Wschodzie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Donald Trump ogłosił możliwe porozumienie z Iranem w sprawie broni jądrowej, które może zostać zawarte w ciągu najbliższych 10 dni.
- Specjalne wojska i siły policyjne zostaną wysłane do Strefy Gazy przez kraje takie jak Indonezja, Maroko i Kazachstan, a łącznie dziewięć państw zobowiązało się do udzielenia 7 mld USD na pomoc humanitarną.
- W Waszyngtonie odbywa się pierwsze posiedzenie Rady Pokoju, w którym uczestniczy 49 państw, w tym Polska reprezentowana przez Marcina Przydacza, choć bez udziału w dyskusji.
Trump: możliwe porozumienie z Iranem
Prezydent USA zapowiada układ z Iranem. - Być może dojdzie do zawarcia porozumienia, przekonamy się o tym w najbliższych 10 dniach, ale dzisiejsze spotkanie jest dowodem na to, że przy zdecydowanym przywództwie nic nie jest niemożliwe - powiedział Donald Trump.
- Mamy trochę pracy do wykonania z Iranem. Nie mogą mieć broni jądrowej. To proste, inaczej nie będzie pokoju na Bliskim Wschodzie. Powiedziano im, że nie mogą mieć broni jądrowej, powiedziano im to bardzo stanowczo - dodał.
Specjalne wojska i siły policyjne zostaną wysłane do Gazy
Trump zapowiedział, że wojska i siły policyjne do Strefy Gazy wyślą: Indonezja, Maroko, Albania, Kosowo i Kazachstan. Wysiłki te mają wesprzeć też Egipt i Jordania poprzez "bardzo, bardzo znaczącą pomoc, wojska, szkolenie i wsparcie dla bardzo godnej zaufania palestyńskiej policji" – dodał. Ponadto dziewięć krajów - Kazachstan, Azerbejdżan, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Maroko, Bahrajn, Katar, Arabia Saudyjska, Uzbekistan i Kuwejt - zobowiązało się do przeznaczenia łącznie 7 mld USD na pomoc humanitarną. Trump zapowiedział, że fundusze na pomoc Strefie Gazy zbierze też federacja piłkarska FIFA, a Norwegia zorganizuje kolejne spotkanie Rady Pokoju.
W siedzibie organizacji Instytut Pokoju w Waszyngtonie odbywa się w czwartek pierwsze posiedzenie Rady Pokoju z udziałem przedstawicieli 49 państw. Głównym tematem obrad ma być przyszłość Strefy Gazy.
Rada Pokoju z udziałem Marcina Przydacza
Zaplanowane na 75 minut posiedzenie zgromadziło przedstawicieli 49 państw, w tym większość w charakterze obserwatora. Kilkanaście krajów jest reprezentowanych na szczeblu głowy państwa lub szefa rządu; są to m.in.: Argentyna, Bahrajn, Katar, Kazachstan, Uzbekistan, Indonezja, Albania, Egipt, Węgry, Rumunia, Armenia i Kambodża.
Głos na spotkaniu mają zabrać przedstawiciele 13 państw oraz członkowie komitetu wykonawczego Rady, m.in. sekretarz stanu USA Marco Rubio, wysłannicy prezydenta USA Steve Witkoff i Jared Kushner oraz były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair. Polska reprezentowana jest przez szefa Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP Marcina Przydacza, który jednak nie zabierze głosu.
Źródło: Radio ZET/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET