Trump znalazł winnych katastrofy pod Waszyngtonem. "Stawiali politykę na pierwszym miejscu"
- Moi poprzednicy obniżali standardy dla kontrolerów lotów, stawiając różnorodność ponad bezpieczeństwo - powiedział w czwartek Donald Trump, odnosząc się do katastrofy samolotu i śmigłowca pod Waszyngtonem. Zdaniem prezydenta USA przyczynili się do tego Joe Biden i Barack Obama.
- Pod Waszyngtonem doszło do katastrofy lotniczej, w której samolot pasażerski American Airlines zderzył się z helikopterem Black Hawk
- Według ustaleń służb na pokładzie samoloty były 64 osoby - w tym czworo członków załogi - i żadna nie przeżyła
- Donald Trump oskarżył swoich poprzedników o zaniżanie standardów przyjmowania do pracy kontrolerów lotów
Katastrofa samolotu pod Waszyngtonem. Donald Trump znów komentuje
W środę wieczorem (w nocy ze środy na czwartek czasu polskiego) pod Waszyngtonem doszło do katastrofy lotniczej, w której samolot pasażerski American Airlines zderzył się z helikopterem Black Hawk. Niestety, jak przekazał na konferencji prasowej John Donnelly, szef waszyngtońskiej straży pożarnej, nie żyją prawdopodobnie wszyscy pasażerowie samolotu. Nie żyje też jedna osoba z załogi śmigłowca, którym podróżowały łącznie trzy osoby. Na pokładzie samolotu znajdowały się natomiast 64 osoby.
Donald Trump na początku wydał oświadczenie, w którym wyraził współczucie dla ofiar i podziękował ratownikom za ich pracę, zapewniając, że monitoruje sytuację. "Poinformowano mnie o strasznym wypadku, który właśnie miał miejsce na lotnisku Reagan National Airport. Niech Bóg ma w opiece ich dusze" - napisał prezydent Stanów Zjednoczonych.
W czwartek po południu zabrał głos po raz drugi. Poinformował m.in. że wśród ofiar byli obywatele Rosji i że jego administracja jest w kontakcie z władzami Rosji, zapewniając, że dojdzie do transportu zwłok. Prezydent dodał, że wśród ofiar są też obywatele innych krajów i że wkrótce Biały Dom poda więcej szczegółów na ten temat. To jednak nie wszystko, ponieważ podczas konferencji prasowej Trump zaatakował również swoich poprzedników na stanowisku głowy państwa.
- To praca wymagająca najwyższej inteligencji [...]. Kiedy odszedłem z urzędu i Biden przejął władze, zmienił standardy z powrotem na niższe niż kiedykolwiek wcześniej. Ja stawiałem bezpieczeństwo na pierwszym miejscu. Obama, Biden i Demokraci stawiali politykę na pierwszym miejscu - przekonywał amerykański przywódca. Sugerował, że przyczyną wypadku była również "promocja różnorodności i inkluzywności". Tłumaczył, że uważa tak, ponieważ "w przeciwieństwie do wielu ludzi ma zdrowy rozsądek".
Źródło: Radio ZET/PAP/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET