Trwa referendum u sąsiada Polski. Co dalej z decyzjami Roberta Fico?

2 min. czytania
04.07.2026 15:32
Obserwuj nas na Google

Na Słowacji rozpoczęło się w sobotę referendum wymierzone w dwie głośne decyzje rządu premiera Roberta Ficy. Wyborcy odpowiadają na pytania dotyczące przywilejów dla byłych najważniejszych polityków oraz likwidacji instytucji zajmujących się zwalczaniem korupcji.

Robert Fico
fot. Robert Hegedus/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czego dotyczą pytania zawarte w referendum na Słowacji.
  • Dlaczego opozycja krytykuje nowe regulacje dotyczące przywilejów polityków.
  • Co spowodowało spór o likwidację urzędu specjalnego prokuratora na Słowacji.
  • Które referendum na Słowacji spełniło wymogi frekwencyjne.

Trwa referendum na Słowacji

O godz. 7.00 otwarto lokale wyborcze w całej Słowacji w związku z ogłoszonym tam referendum. Jedno z pytań dotyczy ustawy przyjętej w czerwcu 2024 roku przez parlament głosami rządzącej koalicji. Przepisy przyznały byłym premierom i przewodniczącym parlamentu, którzy pełnili swoje funkcje przez co najmniej dwie kadencje, prawo do dożywotniej renty oraz korzystania z samochodu służbowego z kierowcą będącym funkcjonariuszem ochrony.

Opozycja krytykowała nowe regulacje, wskazując, że w momencie ich uchwalenia warunki do otrzymania świadczeń spełniał wyłącznie Robert Fico. Ustawa została przyjęta miesiąc po nieudanym zamachu na premiera w Handlovej, jednak przeciwnicy zmian argumentowali, że dodatkowe przywileje nie miałyby wpływu na przebieg tamtego ataku.

Redakcja poleca

Spór rządzących z opozycją

Drugie pytanie referendalne odnosi się do decyzji rządu o likwidacji urzędu specjalnego prokuratora oraz elitarnego oddziału policji zajmującego się m.in. ściganiem korupcji na najwyższych szczeblach władzy. Inicjatorem referendum jest pozaparlamentarna partia Demokraci kierowana przez byłego ministra obrony Jaroslava Nada. Ugrupowanie chciało również doprowadzić do głosowania nad możliwością skrócenia kadencji obecnego rządu, jednak prezydent Peter Pellegrini wykluczył to pytanie, powołując się na wcześniejsze orzeczenie sądu konstytucyjnego.

Władze nie angażują się w promocję referendum, a sam premier Fico publicznie dystansował się od inicjatywy. Według badań opinii publicznej głosowanie najprawdopodobniej okaże się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Sobotni plebiscyt jest dziesiątym referendum w historii niepodległej Słowacji. Dotychczas tylko jedno z nich – dotyczące przystąpienia kraju do Unii Europejskiej w 2003 roku – spełniło wymogi frekwencyjne i przyniosło wiążący rezultat. Lokale wyborcze pozostaną otwarte do godz. 22.00.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET