Trwają poszukiwania zaginionej 6-latki. Zapukała do drzwi i zniknęła
Policjanci, psy tropiące i helikoptery są od dwóch dni zaangażowane w poszukiwania 6-latki w angielskim mieście Torquay. Służby otrzymały wezwanie od jednego z mieszkańców. Jak tłumaczył, dziecko zapukało do jego drzwi, powiedziało, że się zgubiło, po czym uciekło.
Około godziny 11 rano w środę w jednym z domów w angielskiej miejscowości Torquay rozległo się pukanie do drzwi. Gdy lokator je otworzył, zobaczył przed sobą dziecko - dziewczynkę w wieku około 6 lat. Ta powiedziała, że się zgubiła, po czym uciekła.
O sprawie natychmiast powiadomiono policję, która rozpoczęła poszukiwania. Funkcjonariusze udostępnili wizerunek dziecka, nagrany przez kamerę monitoringu. Mundurowi przekazali, że środowe poszukiwania trwały do późnego wieczora. Zaangażowano w nie służby, psy tropiące i helikoptery, nie udało się jednak odszukać dziewczynki.
Policja kontynuuje poszukiwania zaginionej 6-latki
Rzecznik lokalnej policji powiedział, że funkcjonariusze "nie byli w stanie zidentyfikować dziewczynki". Dodał, że służby nie otrzymały też kolejnych doniesień w tej sprawie. - Nie dotarły do nas też żadne zgłoszenia dotyczące zaginionych dzieci w okolicy Torquay - mówił.
Jednocześnie podkreślił, że policji "nadal zależy na zidentyfikowaniu dziewczynki i upewnieniu się, że jest bezpieczna". - Poszukiwania będą kontynuowane, zachęcam też do kontaktu i udzielenia nam wszelkich istotnych informacji - mówił rzecznik.
RadioZET.pl/"Daily Mail"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET