Trwają poszukiwania zaginionych żołnierzy z USA. "Piekielnie trudna" akcja na Litwie, pomagają polskie służby
Przez całą noc z czwartku na piątek trwały próby wydobycia amerykańskiego wozu bojowego Hercules z bagna na litewskim poligonie w Podbrodziu, niedaleko od granicy z Białorusią. Według na razie nieoficjalnych doniesień medialnych w wozie mogą być ciała czterech amerykańskich żołnierzy. Radio ZET poznało szczegóły "piekielnie trudnej" operacji, w której uczestniczą m.in. polskie służby.
- Trwa akcja wydobywcza amerykańskiego wozu bojowego Hercules, który wjechał w bagno na litewskim poligonie w Podbrodziu
- W pojeździe mogą znajdować się czterej zaginieni amerykańscy żołnierze. W mediach pojawiły się niepotwierdzone informacje, że nie żyją
- W operacji uczestniczą m.in. polscy żołnierze i wojskowi płetwonurkowie, wyposażeni w ciężki ekwipunek
Amerykańscy żołnierze zaginęli na Litwie. Trwa akcja poszukiwawcza
Czwórka amerykańskich żołnierzy zaginęła we wtorek po południu podczas ćwiczeń na litewskim poligonie w Podbrodziu, w pobliżu granicy z Białorusią. Do akcji poszukiwawczo-ratowniczej skierowano litewskich i zagranicznych wojskowych, a także śmigłowce Sił Powietrznych i Państwowej Straży Granicznej Litwy. Szefowa MON Litwy Dovile Szakaliene poinformowała, że dotychczas nie odnaleziono zaginionych żołnierzy, a ich śmierć - wbrew doniesieniom medialnym ze środy - nie została potwierdzona.
Przez całą noc z czwartku na piątek trwały próby wydobycia amerykańskiego wozu bojowego Hercules bagna na podbrodzkim poligonie. Jeśli potwierdzą się doniesień litewskich mediów, w środku pojazdu mogą znajdować się ciała żołnierzy. Wiadomo, że na miejsce działań poszukiwawczych cały czas dojeżdża nowy sprzęt. Na Litwę pojechali również - wyposażeni w ciężki ekwipunek - polscy żołnierze i wojskowi płetwonurkowie.
"To bardzo trudna operacja, przekopujemy ziemię"
Jak obecnie wygląda operacja poszukiwawcza? Od czwartku w pobliżu bagna trwają prace odwadniające. Na bieżąco wylewany jest żwir, trwa także budowa drogi dojazdowej, osuszane jest bagno, cały czas pracują służby techniczne. Amerykański wóz nadal znajduje się kilka metrów pod wodą i jest dosłownie oblepiony ciężką błotnistą mazią. Z nieoficjalnych rozmów Radia ZET z kierownictwem polskiego resortu obrony wynika, że to "piekielnie ciężką operacja", ponieważ Hercules waży kilka ton.
- Cały czas próbujemy wydobyć pojazd z wody z bagna. To bardzo trudna operacja. Przekopujemy ziemię, budujemy drogę dojazdową tak, żeby łatwiej było dotrzeć do znajdującego się na bagnie pojazdu opancerzonego - przekazał litewskim mediom dowodzący akcją porucznik Aušrius Buikus.
Na miejscu jest też specjalny dźwig, który prawdopodobnie będzie próbował wyciągnąć pojazd, wręcz wyrwać go z błota. Bardzo dużo zależy również od pogody. Jeśli bowiem zacznie padać deszcz, to zdecydowanie utrudni akcje. Przypomnijmy, że Hercules wjechał w bagno podczas ćwiczeń wojskowych i prawdopodobnie niemal natychmiast się w nim zanurzył. Nie mógł już wyjechać z tej błotnej pułapki, a bagno - mówiąc obrazowo - "zaczęło wciągać pojazd pod wodę".
Donald Trump nie wiedział o zaginionych żołnierzach
O sprawę podczas środowej konferencji prasowej został zapytany Donald Trump. Dziennikarze chcieli wiedzieć, czy prezydent USA został poinformowany o zaginięciu czwórki amerykańskich żołnierzy. Trump odpowiedział, że nie dostał żadnych informacji na ten temat, co wywołało burzę w amerykańskich mediach.
Źródło: Radio ZET/PAP/Michał Dzienyński